RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Z końca świata o Końcu Świata

zkoncaswiata

Siedziałam cicho, myślałam sobie: "A co ja mogę zdziałać? Siedzę gdzieś w cholerę daleko od Raciborza i ogólnie, to mało o tym mieście myślę..." Nie myślę, bo nie mam czasu :) I nie myślę, bo mam głowę zajętą innymi sprawami. Nie oznacza to, że nie pamiętam swojego rodzinnego miasta i nie tęsknię do niego. Po prostu większość czasu jestem zajęta myśleniem o 75 tysiącach dolarów rachunku szpitalnego do zapłacenia, który nazbierał mi się w międzyczasie i ciągle rośnie.

Ta maleńka tęsknota, która zawsze będzie we mnie siedziała, odzywająca się tylko czasem w postaci świetlnych przebłysków gdzieś na niebie, nie dająca mi zapomnieć, podszepnęła mi niedawno "napisz...".

Naprawdę, nie wiem ile to pomoże (na pewno nic). Mam nadzieję tylko, że niektórych tylko utwierdzi w przekonaniu, iż to, co dzieje się w Raciborzu, to skandal. Wielki Skandal.

Tak! Jestem z tych "Solidarnych z Końcem świata". Bo jestem Solidarna z Dobrem Raciborza!

Byłam prawie naocznym świadkiem walki nauczycieli (niektórych) I LO z niejaką Panią Wystubową, przez cały okres tejże trwania. Nie, nie byłam nauczycielem, nie byłam uczniem, to nie jest ważne. Można mi uwierzyć na słowo lub też nie. To też nie ważne. Miałam okazję poznać osobiście kobietę, która zrobiła tyle zamieszania w Raciborzu. Najpierw jako dociekliwa studentka, która została wyrzucona z gabinetu Pani Szanow(a)nej Dyrektor, bo przyszła zrobić materiał o jej pomyśle rozbudowy szkoły. Chodziło o niejaki "łącznik", w którym znajduje się sala informatyczna i parę innych sal szkolnych. Moim zadaniem, na zaliczenie przedmiotu na studiach, było znalezienie i opisanie prawdziwej, bądź też wymyślenie fikcyjnej sali lekcyjnej i zmodernizowanie jej..., czyli przedstawienie wad, ale i możliwych zalet... Przypadek sprawił, że z pewnego źródła dowiedziałam się, o sali "wybudowanej" przez Panią Wystubową, która nie ma dostępu do światła słonecznego, jest źle zklimatyzowana i ... nie będę wymieniała dalej.

Po trzech próbach skontaktowania się z ówczesną dyrektorką I LO, czwarty raz się udał. W przelocie musiałam tłumaczyć jej o co mi chodzi i czy wyrazi zgodę na przedstawienie tej sali w mojej pracy studenckiej. Wszystko szło dobrze do momentu kiedy zaczęłam temat potrzeby uzewnętrznienia minusów sali. Kategoryczne NIE. Obrót na pięcie. Trzask drzwi. I jeszcze zakończenie: "Jakim prawem śmie Pani (czyli ja) wtrącać się w sprawy szkoły. Projekt jest własnością szkoły i osoby, która go wymyśliła. Jeżeli chcesz go zobaczyć i zrobić o nim pracę, to musisz zapłacić." Sobie pomyślałam, że "chyba nie Tobie, kobieto!"

Projekt zaliczyłam na 5, zwolniona z egzaminu. Informacje dostałam od uczniów, o tym jak sala wygląda, ile ma długości, wysokości, ile w niej jest stoisk komputerowych, itp, itd. Resztę sobie "dorobiłam". Na brak wyobraźni nie choruję. Wykładowca nie wymagał od nas faktów, liczył się pomysł, a potem sama modernizacja. Fakt, faktem... Sala komputerowa w I LO jest źle zrobiona, to na pewno... Nie wnikam dalej w szczegóły.

Szybko tłumaczę dlaczego się tak rozwodzę nad tym spotkaniem z Panią Wystubową. Rok później przyszło mi ją spotkać ponownie, już jako dziennikarka raciborska. Kobieta nie do poznania... Do rany przyłóż... Na początku bałam się, że zostanę rozpoznana, bo nie powiem, nasze spotkanie dyrektorka-studentka przebiegło burzliwie. Sądzę jednak, że wizja większej sławy przyćmiła jej wspomnienia :)

Kiedy teraz myślę o zamieszaniu jakiego powodem jest ta osoba, to wszystkie moje 4 połamane kręgi kręgosłupa trzeszczą. Słyszę je, o właśnie teraz. I przypomina mi się sytuacja, jaka jest w Stanach oraz osoba samej gubernator Alaski Sary Palin. Nie, nie, nie, proszę sobie nie myśleć, że Wystubową tak wysoko cenie (nie, żebym Palin ceniła), no chyba, że w jakimś wywiadzie stwierdziła, że "ze swojego domu widzi Rosję" - wielkie uszanowanie wtedy, za dalekowzroczność dla obydwu kobiet. Ja widzę w tym jednak wielkie podobieństwo. Obie kobiety wykorzystywane są do walki politycznej. Wiadomo, gdzie diabeł nie może, tam babę pośle. Najgorszym narzędziem są głupie baby, bo najbardziej niebezpiecznym. Nie myślą swoją głową.

Czy Raciborzanie tego nie widzą? Czy oni też przestali myśleć, analizować, zbierać szczegół do szczegółu...? Ludzie, ja to z daleka widzę! Wprawdzie ze swojego domu Polski nie widzę. Okulary noszę. Z drugiego końca świata, wiem jak to ważne jest mieć taki "Koniec świata", który można nazwać własnym. To przecież taka nasza mała "Piwnica pod Baranami".

Tutaj nie chodzi o wygonienie świata z jego końca. Tego się nie da zrobić. Można go tylko przenieść, przesunąć. On nadal będzie istniał. Tutaj chodzi o coś innego. O nowy początek. A może o nowy jego koniec.

Bo od "Końca..." wszystko się zaczyna.

z uszanowaniem Ewa

Liczba komentarzy: 1

»

  1. Dzięki za tą relację.. Prosimy o więcej i nie tylko relacje z Raciborza! Niestety historia , którą opisałaś, ma swój ciąg dalszy. Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz – dzięki.

    autor: zbyszek — 25 kwietnia 2011 - 01:24

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl