RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Ola Drużbicka

Ola Drużbicka

Dopiero co wróciłem z 10 tygodniowego włóczenia się po Bliskim Wschodzie. Przy pierwszej okazji oddałem Oli zapasową kartę pamięci do aparatu - pożyczyła mi, na wszelki wypadek. Na taki na przykład, gdyby mnie, tak jak ją, gdzieś aresztowali.

Ona zawsze z żalem wspomina ten incydent z Palestyny, kiedy w czasie takiego niespodziewanego aresztowania straciła mnóstwo ważnych zdjęć. Skasowali jej, bo nie mogli uwierzyć, że komuś (tutaj: młodej, gorliwie wierzącej i ciepłej foto-artystce) potrzebne jest pięć, prawie identycznych ujęć tej samej przestrzeni. "Jesteś szpiegiem" - brzmiał zarzut.

"Podszyta wiatrem" (jak mówi o niej mama) jest gotowa podejść bardzo blisko, a nawet przeskoczyć płot. Cóż, chce przynieść kapitalne zdjęcie. Potrafi być w fotografowaniu zadziorna, trochę mnie już tego nauczyła...

Jak trzeba, to zagra też niezorientowaną turystkę - pomacha czy uśmiechnie się do tych  żołnierzy, których podczas ostatnich wakacji na Krymie próbowała namierzyć w obiektywie.

Równie dobrze Ola sprawdza się też w małych, wyrafinowanych projektach, przy których trzeba klęczeć w kałużach czy czołgać się po trawie. Lubi też usiąść na targu i czekać na zdjęcie, rozmawiając z miejscowymi ludźmi - ma z nimi świetny kontakt.

Tym, co spaja te jej wszelkie poszukiwania fotograficzne jest, jak sama przyznaje, walka o człowieka i piękno. Z jednej strony dając impuls do przebudzenia, pokazuje niesprawiedliwości świata. Z drugiej strony chce też, żeby jej pasja miała wymiar afirmujący - ukazywała harmonię i dobro i wszelkie inne pozytywne wartości.

Nadal się uczy, czyta, eksperymentuje, jeździ na warsztaty fotograficzne - wciąż z ta starą, szwankującą już lustrzanką Canona, model 300d.  Jej obiektyw,  wycelowany jest nie tylko w ludzi, bo jej zdaniem o człowieku mówi też wiele architektura, jak również sama natura.

Jeden z jej palestyńskich przyjaciół przepowiedział, że Ola umrze z aparatem w ręku. Ja myślę, że nie umrze, to znaczy umrze, ale nie z aparatem w ręku. Wcześniej go pewnie komuś odda, bo Ola jest przede wszystkim dobrą dziewczyną i żadna pasja jej tego nie przesłoni.

Opracował: Leszek Szczasny

Galeria zdjęć

No comments yet.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl