RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Kazimierz Frączek

Kazimierz Frączek

Absolwent Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Wychowanek Prof. Stanisława Rodzińskiego, u którego bronił pracę doktorską pod tytułem "Między absolutem, a względnością". Z ukochaną żoną Danutą doczekali się sześciorga pociech: Dobrawy, Jeremiasza, Tobiasza, Marysi, Faustyny i Miriam. Co mówią o sobie? Jesteśmy rodziną z temperamentem, w której nie słychać nawet, że lodówka chodzi.

Moja pasja to pisanie ikon. Staram się zarażać tym moich studentów. Powstało już ponad 90 prac, więc planujemy w najbliższym czasie wystawę w Kościele pw. Serca Pana Jezusa w Raciborzu. Przy tej okazji będzie msza gregoriańska i występ chóru. Już dziś wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszam.

Moje ostatnie dzieło to spektakl Upadłe Anioły. Występują w nim mieszkańcy DPS-u. To ciekawe jak bardzo ewoluowało to określenie. Najpierw nazywano ich chorymi potem pensjonariuszami; dziś stanowią wspólnotę mieszkańców, przecież to ich wspólny dom. Nie bez znaczenia były moje podróże do Indii. Tam dane mi było spotkać Matkę Teresę, Ona pokazała mi czym jest spotkanie z drugim człowiekiem. Współczucie jest pojęciem biernym, potrzebujący nie potrzebuje współczucia, lecz miłości. Niegodziwością byłoby pokazywać im, wyłącznie świat dla nich nieosiągalny, o którym marzą, nie dając nic poza tym. Trzeba pokazywać im, że w ich realiach można starać się pracować i żyć godnie. Miłość to umieranie dla innych na wzór Chrystusa.

Spektakl zrodził się z potrzeb ludzi, którzy biorą w nim udział. Tu każdy może wejść i zatańczyć... Każda próba to autonomiczne spotkanie. Ale obraz żyje tylko wtedy gdy ktoś go zobaczy. Nie jednak po to, by zaspakajać gusta widzów z zewnątrz. To forma wyjścia do tzw. zdrowych, by pokazać im czym naprawdę jest życie. Dlaczego? Dlatego, że w Upadłych Aniołach występują ludzie z poważnym bagażem biograficznym. Oni niejednokrotnie lepiej niż inni znają cierpienie, miłość, życie, prawdę...

Piekło, które nierzadko jest naszym udziałem, to niemoc zobaczenia piękna. Spotkanie to dialog. Piekło jest brakiem komunikacji. Przedstawia to alegorią dwóch osób plecami spętanych ze sobą, którzy nie mogą dialogować. Uczestnicy przedstawienia nie udają emocji, jak to zwykło się czynić w tradycyjnym teatrze. Upadłe Anioły to zaproszenie do pewnej zbiorowej kontemplacji. Dlatego nie ma dystansu między widzem a aktorem, każdy może zostać dobrym Aniołem.

Spektakl nie powstałby, gdyby nie zaangażowanie studentów PWSZ w Raciborzu. Scenografii, rekwizytów mógłby pozazdrościć nam niejeden profesjonalny teatr. Ja nie mam kompleksów prezentując się na scenie, ukończyłem przecież najlepszą szkołę artystyczną w Polsce. To jedna cześć prawdy, mówiąc szczerze, może jednym z elementów powodzenia tych spotkań, tego spektaklu jest to, że musiałem się sobą zgorszyć tak jak i inni wejść w pewne doświadczenie autentyczne bez retuszu bez ułudy prawdy o sobie. To była dla mnie także forma uświadamiania sobie tego kim i jaki jestem. Artyście zresztą publiczność zwykle jest w stanie wybaczyć więcej...

Szczególną rolę w przygotowaniach odegrał Pan Ernest, jego początkowa niechęć przerodziła się w prawdziwą fascynację, która udziela się nam wszystkim, serdecznie go pozdrawiam. Wcześniej pracowałem z kobietami z czwartego piętra DPS-u. Razem zrobiliśmy dwa poprzednie przedstawienia: O św. Notburdze oraz Chleb i wino. Teraz postanowiłem popracować z mężczyznami. Chcą zrobić kolejny spektakl...

Opracował: Robert Myśliwy

Galeria zdjęć

No comments yet.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl