RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Standard (wschodnio) – europejski

Sztynort - kultowa żeglarska przystań na Mazurach. Pamiętam, jak na rejsie wędrownym przyjaciel opowiadał o swojej pierwszej wizycie w tamtejszym szalecie. On żeglarz i tutejszy, niejedno już przecież widział. Pech chciał, że tym razem towarzyszył mu zaprzyjaźniony Anglik. Sączyli przy barze piwko jedno po drugim i jak to w takich sytuacjach bywa, pojawiła się potrzeba. Widok WC był szokujący. Mark przez cały rejs, ze względu na warunki pogodowe przypominający szkołę przetrwania, zachowywał się jak prawdziwy dżentelmen. Gdy jednak wyszedł ze sztynorckiego przybytku, wyraźnie coś w nim pękło. W ciągu kilku sekund wyrzucił z siebie bryzę najcięższych wyspiarskich przekleństw. Gawiedź żeglarska osłupiała z wrażenia. Cóż, tak to bywa z Brytyjczykami.

Są jednak sytuacje, w których natura nie pozostawia nam większego wyboru - człowiek chcąc, nie chcąc - po prostu musi. Pozostają nam naprędce wypatrzone krzaczki, murki, zacienione zieleńce, w których możemy naturze zwrócić to co jej się słusznie należy. Gorzej, gdy w pobliże los nic podobnego nam nie ześle, jesteśmy bez pieniędzy, a Straż Miejska czai się za rogiem.

Okazuje się, że im dalej na wschód, tym trudności bywają większe. Jeszcze przed moimi pierwszymi podróżami na Ukrainę, do Mołdowy, Rumunii czy Rosji, znajomy opowiadał mi kiedyś o swojej wizycie we Lwowie. Odwiedzając publiczną toaletę, popłakałem się wtedy ze smrodu - wspominał. Dziś wiem, że to możliwe. W Kijowie, czy Moskwie poprawiono wiele dla komfortu turystów z zagranicy, choć wciąż dominuje model turecki - higieniczny, ale mniej wygodny. Miejscowi są przyzwyczajeni. Na szczęście mało kto przekracza granicę Uralu odwiedzając azjatycką część tego pięknego kraju. Podobno na Syberii, by się załatwić niezbędne są dwa kije. Jeden dłuższy, drugi krótszy. Mniejszym człowiek się podpiera, większym odpędza od białych niedźwiedzi.

Powróćmy jednak na rodzime podwórko. Największe zastrzeżenia goście z Zachodu mają wciąż do naszych toalet. Że niby płatne i o niskim standardzie. W Raciborzu władze miasta wydają rocznie blisko 50.000 zł na utrzymanie dwóch szaletów miejskich. Pozostałe są w ruinie. Z czynnych możemy skorzystać jedynie do południa, choć przecież łatwo udowodnić, że ludzie załatwiają się także po piętnastej. W restauracjach standardowo: Wyłącznie dla klientów, w urzędach - Tylko dla pracowników, w sklepach: Jedynie dla personelu. A ty człowieku radź sobie sam. W Illinois, gdzie uczyłem się i mieszkałem przez kilka miesięcy, na miejskie toalety nie natrafiłem. Nie dlatego, że Amerykanie nie mają potrzeb naturalnych. W każdym sklepie czy instytucji łatwo znajdziemy napis Restroom i nikogo nie trzeba prosić o klucz.

Prezydent w niedalekiej przyszłości chciałby widzieć Racibórz miejscem, do którego chętnie przyjeżdża się na weekendy ze względu na szeroką ofertę kulturalną i rekreacyjną - usłyszeliśmy w exposé. Może warto zatem pomyśleć już dziś, jak przybliżyć się do standardów europejskich. Przeszkody to jednak głównie kwestie mentalne. Rodzimi sklepikarze jeszcze nie odkryli, że wszelka otwartość na klienta prędko przynosi profity. Podróżując po Europie, co rusz przy sklepach, hotelach i restauracjach spotykamy hostów zapraszających przechodniów, by zechcieli wejść do środka. U nas na drzwiach wejściowych wywiesza się kartki: Z lodami wstęp wzbroniony, a o nieograniczonym dostępie do toalety możemy wciąż jedynie pomarzyć. Więc nie dziwmy się koledzy żeglarze, że w Polsce nie tylko Brytyjczycy mają czasem ochotę głośniej sobie pokrzyczeć.

Robert Myśliwy

»

No comments yet.

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl