RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Zabawa w nagradzanie

Na ostatnim posiedzeniu komisji oświaty dyskutowany był projekt uchwały o nagrodach Prezydenta Raciborza w dziedzinie kultury. Ponieważ w relacjach prasowych znalazła się tylko części mojej wypowiedzi, a moje stanowisko w tej sprawie przedstawiono w sposób nieco przekłamany (dzięki tzw. "mocnemu leadowi" zasugerowano, że domagam się wyłącznie zwiększenia wysokości nagród), pozwalam sobie przedstawić swój pełny pogląd w tej sprawie…

Cała moja wypowiedź – tak dzisiejsza, jak i powtarzana często w prasie od wielu lat, ogranicza się w zasadzie do tego, by Nagroda Prezydenta Miasta Racibórz w dziedzinie kultury, (dotyczy to zresztą wszystkich innych nagród) była nagrodą prestiżową i poważną.

A na podstawie wnikliwej obserwacji i znajomości środowiska kulturalnego, w tym większości nagradzanych, śmiem twierdzić, że obecnie tak nie jest. Dlaczego?

Od około 5-6 lat, ilość wręczanych co roku nagród prezydenckich wzrasta (apogeum osiągając przed wyborami, co pewnie jest tylko zbiegiem okoliczności). Siłą rzeczy - ranga tej nagrody spada. Być jednym z czterech nagrodzonych, to coś innego niż być jednym z nagrodzonej dwunastki, zwłaszcza, że tzw. raciborskie środowisko kulturalne jest małe, liczy od kilkudziesięciu do kilkuset osób i mówiąc szczerze – powoli nie ma kogo nagradzać, bo wszyscy „zasłużeni” mają już po jednej lub po więcej prezydenckich laurek na ścianie i startowanie po kolejne zaczyna być nudne, jeśli nie żenujące. Tak więc nagradza się z automatu po jednym lub dwóch pracowników wskazanych przez dyrektorów jednostek samorządowych (czyli ludzi, dla których kultura jest pracą zawodową) plus wszystkich, którzy mniej lub bardziej się dla kultury w ostatnim czasie zasłużyli. Do nagród nie ma wyścigu, a więc także wygranych i przegranych, a wręcz przeciwnie – to urząd usilnie prosi wszelkie instytucje, stowarzyszenia i fundacje by wskazały kandydatów do nagrodzenia. Nie ma mechanizmu, który wyłowiłby niezależnych artystów, którzy robią kariery ogólnopolskie, nie pracując dla samorządu, ani nie będąc członkami lokalnych stowarzyszeń. Ludzi Ci nie dbają o nagrody, a o konkursach najczęściej nie wiedzą, gdyż są zajęci próbami, sesjami, nagraniami etc. Z tego co pamiętam, to Ci, którzy w ostatnich latach odnosili największe sukcesy i pojawiali się na największych scenach festiwali muzycznych czy prestiżowych teatrów, a także na planach filmowych – do grona nagrodzonych się nie załapali.

Zebrana drużyna, składająca się tylko z tych, których ktoś zgłosił (np. zakład pracy czy stowarzyszenie) dostaje nagrody: laurki i kwoty, które wahały się ostatnio w przedziale 1000 – 1500 zł. Czyli jakaś połowa średniej krajowej. Plus oczywiście prestiż ;).

Portal Nowiny.pl podając newsa z wspomnianej dyskusji rozpoczął od słów: „Radny Dawid Wacławczyk zaproponował by nagrody pieniężne dla ludzi kultury były znacznie wyższe niż propozycje prezydenta miasta”. Jest to tylko część prawdy, gdyż - jeśli trzymać się faktów – to zaproponowałem by Rada Miasta nie ograniczała Prezydenta Raciborza i nie określała w uchwale górnej granicy tej nagrody. Nie chodziło mi wcale o „związkowy” argument „dawać nam więcej”, lecz raczej o „dawać mniej nagród, wręczać je rozważniej i sprawić, by ich wysokość wpływała na ich prestiż”. By były dzielone wg faktycznych zasług.

Nie mam nic przeciwko nagrodzeniu młodego aktywisty, który zorganizował 3 kameralne koncerty, albo instruktora, który wraz z podopiecznymi wygrał jakiś konkurs powiatowy czy wojewódzki. Należy mu się chwała za aktywność. Ale nagrodzony, który oddał kulturze pół życia i jest znaczącą postacią w swojej dziedzinie sztuki w skali ogólnopolskiej, powinien móc za nią pojechać na festiwal do Cannes, a nie tylko wyskoczyć ze znajomymi (współtwórcami sukcesu) na obiad do lokalnej knajpki i zapłacić ostatni rachunek za gaz. Moja chęć nagradzania nielicznych, ale za to w sposób znaczący tj. umożliwiający zakup profesjonalnego sprzętu audio, wyjazd na warsztaty zagraniczne, możliwość tworzenia przez miesiąc w ciszy i skupieniu – to troska tak o środowisko kulturalne, jak i powagę Urzędu Prezydenta Raciborza.

Jednym słowem – uważam, że zamiast 12 nagród po 1500 - 2000 zł, lepiej dać 3 nagrody o wysokości 5000 zł. Dlaczego?

Po pierwsze: ogólna kondycja budżetu polepszy się wskutek oszczędności.

Po drugie: ranga i prestiż tej nagrody wzrośnie. Będą ją dostawali nie wszyscy wyróżniający się, ale po prostu najlepsi z najlepszych. W tej chwili na gołe oko widać nierówność pomiędzy poszczególnymi nagradzanymi. Wieloletnie filary kultury mieszają się z gwiazdkami jednego sezonu, prawdziwi mistrzowie słowa z wierszokletami, laureaci prestiżowych festiwali, z początkującymi instruktorami, których ew. sukcesy są kwestią przyszłości… Sam pamiętam jak zataczaliśmy się ze śmiechu, kiedy jedną z nagród przyznano za to jakie laureat ma plany na przyszłość! Czyli – niejako na zachętę! Na szczęście – swoje obietnice spełnił i to z nawiązką!

Po trzecie: wysokość nagrody będzie miała rzeczywisty i poważny, a nie symboliczny i tragikomiczny charakter. A Prezydent Raciborza – bez względu na to kto nim jest – powinien być zarówno osobą, jak i instytucją poważną. Jego nagroda powinna coś znaczyć!

Co ważne – nie dotyczy to tylko nagród w dziedzinie kultury. Tak samo symboliczny i śmieszny charakter mają nagrody dla dziesiątek nauczycieli o wysokości rzędu 200 zł, czy nagrody w konkursach dla uczniów, którzy  jawnie śmieją się, że z pewnością dostaną od UM kolejną smycz z logiem miasta, książkę o przygodach księcia Raciborka, kalendarz Racibórz – Opawa czy inne zalegające w piwnicach gadżety. Może to śmieszne, ale szacunek obywatela do swojego Państwa buduje się także poprzez pewien prestiż wręczanych nagród. Także szkolnych!

 

Dawid Wacławczyk

RSS Nasze Miasto

 

PS: żeby była jasność: mój głos w komisji i tak przepadł, gdyż koalicja rządząca - jak wiadomo – może dowieźć swego przy pomocy większej ilości rąk. Moje stanowisko poparł dawny pracownik RCK, dyrektor MOKSiR’u w Kuźni Raciborskiej – Michał Fita, a sprzeciwili mu się koledzy radni: Franciszek Mandrysz, Andrzej Lepczyński i Eugeniusz Wyglenda (żaden niezwiązany z kulturą). Reszta koalicjantów (Witold Ostrowicz, Paweł Rycka i Henryk  Hildebrand) wstrzymała się od głosu.

»

No comments yet.

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl