RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Na lipę

Robert Myśliwy

Gdyby zrobić ranking bramkostrzelnych piłkarzy drużyny narodowej, to lista z pewnością byłaby krótka. Pójdźmy dalej; spróbujmy po meczu (ot, dzisiejszym z Francją) zrobić zestawienie najaktywniejszych zawodników reprezentacji Polski - powiedzmy tych, którzy w ciągu dziewięćdziesięciu minut spotkania choć raz uderzali w światło bramki - i tu przypuszczalnie lista nazwisk nie będzie długa. Czy zatem tego typu klasyfikacje mogą uzasadniać tezę, że ten lub tamten sportowiec nic na boisku nie robił? Oczywiście, że nie! Trudno przecież tą samą miarą mierzyć napastnika i bramkarza, obrońcę lub pomocnika z jednej drużyny. Każdy z nich ma inną rolę na boisku, innych technik się ima, odmienne zadania operacyjne wykonuje, ale wszyscy – to pewne - grają. Wszyscy powinni też mieć jeden wspólny cel. Kibice na trybunach także. Można przy tej okazji wchodzić w analizy detaliczne, opisując jakość gry, częstotliwość postaw fair play, zgranie czy indywidualną skuteczność zawodników na boisku. Ważne jednak, by reprezentacja narodowa była na wysokim poziomie i przede wszystkim wygrywała. Podobnie rzecz ma się z lokalną reprezentacją samorządową, w pierwszej czy drugiej lidze.

Dziennikarze lokalnej gazety namiętnie próbują porównywać od jakiegoś czasu pracę samorządu terytorialnego pierwszego i drugiego stopnia. Raz w miesiącu publikują ranking aktywności radnych gminnych i powiatowych. W mojej opinii to świadoma próba zafałszowywania rzeczywistości. Najprawdopodobniej z pobudek czysto komercyjnych. Tego typu klasyfikacje nie mają jednak uzasadnienia. Może nie wiedzieć tego Kowalski z ulicy, ale dziennikarz od lat podpatrujący kuchnię samorządową wie doskonale, że praca radnego jest wieloaspektowa. Tymczasem ów ranking oparty jest wyłącznie na interpelacjach oficjalnie składanych na sesji. Pomijam fakt, że prezentowane na łamach gazety wyliczenia nierzadko mijają się z prawdą ale nie sposób przecież nie zauważyć, że radni interpelują także na komisjach oraz w okresach międzysesyjnych. Poza tym biorą udział w dyskusjach nad uchwałami, które nawet czasem sami przygotowują, korzystając z przysługującej im inicjatywy uchwałodawczej. Spotykają się z wyborcami na dyżurach i prywatnie, reprezentując ich interesy w urzędzie – niekoniecznie za każdym razem w świetle prasowych fleszy.

Pierwszy raz podobne zestawienie podczas minionej kampanii wyborczej opublikował jeden z raciborskich portali internetowych. Podobno statystyki nie kłamią lecz obiektywnie rzecz biorąc  była to czysta manipulacja. Ranking interpelacyjny „wygrała” radna Lenart, choć próżno było szukać w mediach informacji, że to Tomasz Kusy najczęściej zabierał głos na sesjach rady miasta w całej piątej kadencji. Ze mnie, choć wcale nie zamykałem listy, zrobiono "leniwca", "nieroba" i "trutnia", który - jak publicznie wyraził to prezydent Lenk na spotkaniu z wyborcami w Sudole – "brał pieniądze za nic". Oczywiście epitety doklejali anonimowi internauci, ale media powinny wiedzieć, że świadomość przeciętnego Kowalskiego na temat specyfiki pracy w radzie jest bliska zeru i pozostawienie go bez komentarza, sam na sam z danymi statystycznymi będzie skutkowało stereotypizacją. Obywatel to nie trener, sprawozdawca sportowy czy nawet kibic, który nie tylko zna przepisy, potrafi wymienić jednym tchem nazwiska zawodników swojej drużyny ale i pozycje na których grają. Na tym polega cały wic, że przeciętny wyborca po czterech latach kadencji nie jest w stanie wskazać pięciu reprezentujących go w radzie osób.

Nie chodzi bynajmniej o to, by podczas meczu największą ilość razy dotknąć piłkę, ale by strzelać gole. To jednak wymaga gry zespołowej. Nie ważne, ofensywnej czy defensywnej – ważne by skutecznej. Kiedy interpeluję, zapytuję lub wnioskuję na sesji (A jakże!), robię to nie tylko w swoim imieniu, ale także w imieniu moich kolegów radnych, ugrupowania, które wspólnie reprezentujemy, czy wreszcie tych wszystkich, którzy NaM zaufali w wyborach. Dziś w rankingu Nowin Raciborskich robi się ze mnie „stachanowca”, ale jest to tak samo nieuzasadnione, jak etykieta "nieroba", którą próbowano przykleić mi jesienią, pod koniec poprzedniej kadencji. Inicjatywa lokalnej gazety to niestety nie czynnik mobilizujący wybrańców ludu do większej aktywności, lecz próba pośredniego reżyserowania medialno-samorządowego spektaklu. Niekoniecznie przysłuży się to lokalnej demokracji.

Na koniec mała refleksja. Gdy nasza reprezentacja przegrywa spotkanie, to nierzadko z pogardą fakt ten kwitujemy: ONI przegrali, ale gdy drużyna narodowa odnosi sukcesy – to wygrywamy wszyscy. A w samorządzie jak na meczu... Przestańmy więc narzekać, koledzy radni, że media "lipę promują" lub że „trawa za wysoka”, tylko weźmy się do pracy – wszyscy, razem.

Robert Myśliwy

komentarze 2

»

  1. http://www.nowiny.pl/egazeta/nowiny-raciborskie/2011-05-31/73830-lipa-moze-byc-cenna.html

    autor: Lipa może być cenna — 10 czerwca 2011 - 11:36

  2. W nawiązaniu do tekstu z NR stwierdzam, że „lipny” to jest radny Mika.

    autor: Anty-Bufon — 10 czerwca 2011 - 11:42

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl