RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Wacławczyk: Samorząd do góry nogami…

bozek-nam-pomnikKiedy obserwuję działania władz Miasta Racibórz w sprawie poszukiwania miejsca dla Arki Bożka, dochodzę do wniosku, że pomnik ten zostanie najprawdopodobniej postawiony… na głowie!Demokracja po raciborsku zawsze wygląda mniej więcej tak samo. Pewnego dnia Prezydent obwieścił, że ze względu na sprzedaż placu na ul. Opawskiej, pomnik lokalnego bohatera trzeba przenieść. Jego uchwała wskazywała na konkretną lokalizacje: skrzyżowanie ulic Karola Miarki i Wojska Polskiego. Lokalizacja ta nie była poparta opinią historyków, konsultacjami czy choćby dyskusją wśród radnych. Doskonale pamiętam, że podczas obrad Komisji Oświaty zwracałem uwagę, by polskiego działacza narodowego nie skazywać na konieczność wiecznego patrzenia na pomnik nazistowski, którym przecież jest wielki kamień na Placu Wolności - tysiącletnie monumentum ruchu narodowo-socjalistycznego... No ale Prezydent i rządząca koalicja nie rozmawiają z opozycją, tylko demonstrują swoje racje przy pomocy większości głosów. Przed głosowaniem odezwały się wprawdzie ciche głosy z ław samej koalicji, które przestrzegały, że Bożek stanie na miejscu, w którym dawniej stał pomnik Germanii. A to nie wypada. Na to jednak radny Artur Jarosz (PO) stwierdził dobitnie, że należy go tam postawić właśnie dlatego, że wcześniej stał tam pomnik Germanii. Mimo pomruków niektórych szeregowych radnych, koalicja przyjęła prezydencką uchwałę bez żadnego głosu sprzeciwu, w myśl zasady, że lojalność jest cenniejsza niż logika, a milczenie premiowane wyżej niż głośne wypowiadanie swojego zdania. Uchwała podjęta, dyskusja skończona. Amen. A jednak... Najdziwaczniejsze jest to, co stało się później. Oto bowiem Prezydent - czyli organ zobowiązany do wykonywania zadań nałożonych na niego przez Radę Miasta kompletnie zignorował obowiązującą już uchwałę i potraktował Radę Miasta tak jakby nie istniała. Udając, że uchwały nie ma, zlecił prywatnej firmie wykonanie wizualizacji pomnika w kilku innych lokalizacjach… wskazanych przez siebie! Za wizualizacje, (zlecone wg mnie niezgodnie z prawem) zapłaciliśmy rzecz jasna wszyscy... Żeby było weselej, w zupełnym oderwaniu od stanu prawnego, (czyli ignorując to, że uchwała Rady Miasta ma status obowiązującej), Prezydent ogłosił „konsultacje społeczne”. Nie miały one wcale polegać na zapytaniu mieszkańców o ich propozycje, a jedynie na przedstawieniu im swoich własnych. Też mi konsultacje… Wszystko odbyło się w kolejności zupełnie odwrotnej niż wskazywałaby logika i tzw. „dobry obyczaj”. Zgodnie z moim doświadczeniem - najpierw zaprasza się do dyskusji różne środowiska i organizuje konsultacje społeczne. Tam padają dziesiątki propozycji, z których w kolejnym etapie wybiera się te, które są możliwe do zrealizowania. Z nich pracownicy UM wybierają kilka najlepszych i prezentują w ostatniej fazie Radzie Miasta, która biorąc pod uwagę głos mieszkańców dokonuje ostatecznego wyboru. Tymczasem w Raciborzu najpierw została podjęta uchwała, która określiła gdzie pomnik stanie, następnie – nie uchylając uchwały i nie pytając o zdanie radnych - zlecono wykonanie wizualizacji pomnika w miejscach wybranych przez prezydenckich urzędników, zaś na samym końcu ogłoszono, że decyzja dawno już podjęta będzie teraz „konsultowana społecznie”. Nic dziwnego, że Raciborzanie na takie „konsultacje” się nie nabrali i pojawili się w UM w liczbie... dwóch osób! Cała ta historia pokazuje niestety w przejrzysty sposób funkcjonowanie miejskiego samorządu. Wiadomo kto i gdzie ma kogo. Nieważne, co uchwali Rada Miasta, Prezydent i tak zrobi swoje, po czym koalicja i tak mu przyklaśnie. Radni – zarówno opozycyjni, jak i koalicyjni – znaczą niewiele, a w praktyce – prawie nic. Łykają haczyk i podnoszą rękę nawet wtedy, gdy każe się im głosować dwukrotne w tej samej sprawie. Za każdym razem inaczej! W całej tej hecy najbardziej zastanawia mnie postawa przewodniczącego Tadeusza Wojnara. Wśród wielu dobrych rzeczy, które można o nim powiedzieć, nie znajduje się bowiem pobłażliwe traktowanie tych, którzy grają mu na nosie i demonstracyjnie pokazują, że postanowienia Rady Miasta można ignorować, a ją samą traktować niepoważnie. Nawet, gdy chodzi o „jego” prezydenta. Dawid Wacławczyk

Liczba komentarzy: 1

»

  1. Najpierw w 2006 roku potem w 2010, a potem niespełna rok temu mogliśmy na spotkaniach
    z naszymi Leonidasami usłyszeć jako to im dobro Ojczyzny leży na sercu. Zapraszali na spotkania, w trakcie których przekonywali jakie to mają pomysły i co zrealizują a to infrastruktura drogowa, a to budowa mostu na Odrze z Dębicza na Płonię, a to budżet obywatelski…
    Wtedy to mogliśmy się dowiedzieć, iż najważniejsze będą zagadnienia związane
    z infrastrukturą drogową w mieście, ze szczególnym uwzględnieniem budowy raciborskiego odcinka trasy szybkiego ruchu Pszczyna – Żory – Rybnik – Racibórz, związane z problematyką przygotowania do budowy kanału Odra – Dunaj – Łaba
    w kontekście budowy zbiornika raciborskiego oraz dyrektywy Unii Europejskiej w kwestii należytego wykorzystywania dróg wodnych na potrzeby żeglugi śródlądowej, bardzo istotne było planowanie budowy parkingu na miejsce amfiteatru przy Domu Kultury „Strzecha”, kluczowym hasłem było wprowadzenie w mieście budżetu obywatelskiego, a już ekscytację doznawał słuchacz na wieść o zaszczytnym planowaniu nowych inwestycji w mieście zwiększających liczbę nowych miejsc pracy, no i oczywiście stopień wykorzystania funduszy europejskich przez władze samorządowe. Wydawałoby się, że obietnice wyborcze należy dotrzymywać, bo inaczej nasza 34% frekwencją w wyborach może się zmniejszyć, ludzie dorośli przestaną wierzyć politykom, a młodzi zatracą ducha walki o swoją przyszłość.
    Niemniej jednak odnoszę wrażenie, że i tym razem nasz Leonidas zrobił wszystko, by utwierdzać ludzi w przekonaniu, że politycy składają deklaracje przed wyborami, a później się z nich nie wywiązują. No i doczekaliśmy się tych inwestycji, które niewątpliwie zwiększają nie miejsca pracy ale…….- co?, no właśnie co to za inwestycje?!
    Zainwestowaliśmy w park Roth i bulwary nadodrzańskie i place Jagiełły i Wolności, i skwer Kresowian, i skwer ks. Pieczki. Nie możemy zapomnieć o szalecie w parku, który stanie – za 70 tys. złotych. O tej spóźnionej inwestycji gospodarczej mówią: „w ubiegłym roku trochę zaspaliśmy, ale teraz …”- chyba jeszcze nadal śpią i jeszcze się nie obudzili. Ale nie bądźmy aż tak cyniczny, mamy kolejny sukces, przed nami nie lada atrakcja w długi majowy weekend, kiedy to zaplanowano oficjalne otwarcie H2Ostróg, o czym mówią tak: „Nie możemy przewidzieć w 100% co będzie. My dopiero będziemy poznawać jak prowadzić tego typu obiekt. Być może będzie to nauka na błędach.” Tu chyba odnosimy wrażenie, że trochę tych chochlików za dużo. To być może choć sam wygląd naszych Leonidasów będzie dla nas powodem do dumy, bo 20 kwietnia tego roku ( więc to nie prima aprilis) usłyszeliśmy, że 100 tys. złotych zamierza wydać magistrat na kształtowanie marki i promocję wizerunku miasta, poprzez wprowadzenie choćby jednolitego umundurowania dla urzędników na wzór pracowników (kolorystyka, apaszki, krawaty, umundurowanie, wszystkie gadżety). Ale to jeszcze nie wszystko. Już na początku roku pojawił się hit pt. „Racibórz miasto mojej przyszłości”- i tu słyszymy: „Mamy przygotowane tereny inwestycyjne, deweloperzy budują atrakcyjne osiedla jak chociażby Słoneczny Stok 2 w Markowicach – w ten sposób szef miejskiej komisji budżetu chce reklamować miasto jako miejsce dobre do zamieszkania.” Rzeczywiście doznałem niesamowitej euforii, bo nowo budowane osiedla przyciągną ludzi mających już zatrudnienie, a tutaj odnajdą cudowne miejsce do zamieszkania czy odpoczynku. Oni – bogacze tu znajdą tych zwykłych roboli- kali, co będą im sprzątać, niańczyć dzieci, podlewać trawniki, no tak – do tegowarto zachęcać!!! A dodajmy, że do tych pomysłów strategicznych doszły nam jeszcze drogi rowerowe, którymi niechybnie zmierzamy do…., no właśnie gdzie, gdzie osiągniemy dno. Tu, pozwólcie, że przypomnę tylko fragment piosenki (Slums Attack, Zawsze odbić się od dna): „Zawsze odbić się od dna trzeba radę dać(…), ale dalej słyszymy- Łatwe numery to droga do kariery- ja wolę przekaz szczery sami stwarzamy bariery – separaty z wyboru, separaty z przeznaczenia – i nie zmienia się nic, wciąż te same marzenia – od zaćmienia do zaćmienia ciągła pogoń za pieniądzem – nie żebram o forsę chociaż śnię o Majorce (…).
    Ktoś powie, że i tu można znaleźć jakieś pozytywy, przecież to nic innego jak wspaniałe kreowanie nowych atrakcji o znaczeniu ponadregionalnym w oparciu o istniejącą infrastrukturę: wzrost znaczenia turystyki weekendoweji- to chyba taka sentymentalna, promocja turystyczna miasta i takie tam ble… ble…..
    W kontekście tego wszystkiego ostatnie starcie LENK-KONTRA-WOJNAR wydaje się być li tylko zabiegiem marketingowym i przedwyborczym , bo spór o inwestycje typu dworzec PKP, to przecież nic innego jak rzetelny obraz tego, co doświadczamy przez ostatnie dwie a może i więcej kadencji, a czego nie zauważamy w kolejnych budżetach: brak jakichkolwiek działań na polu przedsiębiorczości, nie wspominając już o takich celach jak nowe inwestycje
    ( nawet długo oczekiwany Belg uciekł z inwestycją) i ożywienie przedsiębiorczości, wsparcie małych firm i sklepików rodzimych ( coraz więcej witryn z napisem „DO WYNAJĘCIA”- niektóre starsza już pól roku).
    No to może chociaż dobrze, że budujemy przystań dla statków i kajaków w momencie, kiedy młodzi ludzie tracą perspektywy i nie mają szans na zdobycie pracy w regionie, bo taka inwestycja pozwoli na spłynięcie rzeką od ( a nie do ) Raciborza w siną dal. Choć powoli już tego doświadczamy. Jeszcze tylko nasi dzieli emeryci udzielą wsparcia naszym leonidasom w kolejnej radzie doradców przyleonidasowych – i już popłyniemy.
    I tak w kontekście sporu czy wojny o dworzec, zapytajmy ile wydano na inwestycje upiększające a ile na infrastrukturę, czy nasi eksperci od rządzenia umieli korzystać z jakichkolwiek ekspertyz, czy raczej każdy pomysł był tylko ich słowiańską fantazją-, czy nasze puste obiekty wielopowierzchniowe to nie obraz całej gospodarki w tym mieście, a nasi radni – bo nie sam Prezydent tu wszystko robi lub zaniedbuje- ile uchwał było takich bez efektów gospodarczych, czy stać nas dalej na takie marnowanie potencjału ludzi i przestrzeni miejskiej, no i w końcu szczerze, czego w swojej głupocie, nie do końca zrozumiałej, nie zrobiliśmy na czas – ALE MOŻE JESZCZE MAMY SZANSĘ. Tylko z kim i jak- pyta uczestnik wpisu na forum dyskusyjnym? Skoro nasze leonidasy mają takie niszowe podejście do samej polityki, uważając że współpraca z posłami wystarczy jak jest okazjonalna, bo trudno Oni ( ci w Sejmie) mają swoje sprawy, my ( maluczcy z Raciborza) swoje. W Rybniku jest jakoś inaczej i dobrze na tym wychodzi i miasto i mieszkańcy. Ale przecież są wśród nas i tacy, co zostają członkiem Komitetu Sterującego ds. opracowania „Koncepcji Regionalnej polityki Miejskiej”. celem określenie zakresu i kierunku prac nad regionalną polityką wobec miast województwa śląskiego. W pierwszym momencie powinniśmy być dumni, mieć nadzieję na lepsze jutro (jak to mówili nasi lewicowi bracia),ale jak plotka donosi (Jak Pan Prezydent w Komitecie zasiadł…(http://nam-raciborz.pl/aktualnosci/jak-nasz-prezydent-w-komitecie-zasiadl.html#more-9188) „,wydawać by się mogło, że do zasiadania w takim komitecie potrzeba jakiś konkretnych kompetencji i dobrych efektów w zarządzaniu (czymkolwiek). Okazuje się, że to nie wybitne kompetencje, sukcesy w zarządzaniu Raciborzem, nawet nie słynne już z Raciborzu „wykształcenie ekonomiczne” Pana Prezydenta, ani nawet jego co prawda ukrywana, ale jednak będąca niezaprzeczalnym faktem przynależność do Partii (dla jasności: w tym wypadku chodzi o PO) zdecydowały o powołaniu do „Komitetu”. Wystarczyło tzw. „zasiadanie” i wyrażenie zgody (jak za starych, dobrych lat).
    Czy to wszystko wygląda tragicznie- chyba nie! Nie wątpimy przecież, czy kiedykolwiek i
    w jakikolwiek sposób będziemy mieli wpływ na zmianę nasze sytuacji. Dajmy sobie szansę, a może i tym którzy ja widzą, mają wizję i odwagę być kierownikiem naszych losów w tym mieście. Najgorzej będzie, gdy zostawimy ich samych sobie, wtedy będzie tnie tak jak trzeba i jak być powinno – powinno przecież!!! Niech wiosenny optymizm oddali obecne burze, a wielka woda pesymizmu niech nie będzie kolejnym powodziowym kataklizmem stulecia w naszym mieście, czego i sobie i czytelnikom życzę.
    A.B.

    autor: ab — 24 kwietnia 2014 - 00:20

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl