RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Radny, który niczego nie potrzebuje

Wolne żarty, nie ma takich ludzi! Każdy czegoś chce, a taki radny to już na pewno. Ot, choćby władzy, splendoru wynikającego z przebywania w gronie "rajców" bez... (oj, coś mi się tu rymuje). Albo żeby był ogródek piwny, albo – żeby go nie było. Albo żeby "u nas" wybetonowali boisko dla dzieci, bo przecież moja dzielnica jest najważniejsza. Dlaczego? Bo ja w niej mieszkam. Ja, ja, dla mnie, mój, moje, o mnie.

Ja wcale nie kpię, gdyż chcę mówić o bezinteresowności. To cecha zapomniana przez wszystkich, którzy najpierw, zanim zaczną działać, zadają pytanie "a co ja z tego będę miał?" Ale to cecha być może najważniejsza, od której powinno się zaczynać poszukiwania "towarzyszy niedoli" w radzie miasta lub powiatu. Odwaga, refleks, wiedza i kompas moralny na nic się zdadzą, jeśli radny szedł po władzę z założonym planem załatwienia paru spraw, wcale nie mówię, że koniecznie bezczelnie prywatnych. Natomiast przymiot bezinteresowności daje radnemu rzecz bezcenną, suwerenność. Suwerenność, która w codziennym życiu radnego przekłada się na niezdolność do zgniłych kompromisów. Normalny kompromis w samorządowej praktyce jest pożądany, a czasem niezbędny. Więc jak rozpoznać zgniły? To taki, który trwa zwykle całą kadencję i uzależnia bez reszty radnego, który uzyskał coś, co mu na wątrobie leżało. Wtedy "dawca" przywileju oczekuje wzajemności, no, nie po grób, ale do końca kadencji. To wtedy traci się osobistą wolność wyboru, a "zyskuje" podatność na naciski, np. co do przynależności w radzie. I historia zna mnóstwo takich transferów, z "razem do koryta" do "my, ale bez nich" lub odwrotnie, z lewicy na prawicę, oj, to rzadkość, a najczęściej w bagno, inaczej – równinę. Tak nazywano w okresie Rewolucji Francuskiej burżuazyjne ugrupowanie składające się z ludzi bez poglądów. Te targi trwają zwykle u progu kadencji i trochę przypominają – excusez le mot – tarło łososi. Bo jeden ma żonę dyrektorkę, drugi kochankę na studiach, tamten nie ma garażu, a ów chce wjechać swoim nowym oplem po asfalcie (którego nie ma) na nowe osiedle. Jeden musi być szefem komisji, choć się na przedmiocie jej działania nie zna, inny nie wyobraża sobie prasy lokalnej bez swojego zdjęcia co tydzień. A jeszcze jeden ma bratanicę, idealną na urzędnika... I dalej jazda, negocjujmy!

Może się zakręcić w głowie od możliwości, które daje mandat radnego. Bo przecież jeszcze wolno zasiąść w komisji "konkursowej", żeby zaszkodzić przeciwnikowi. Można uzyskać wiedzę o przetargu lub wolnej działce w cichutkim miejscu, można lobbować za lub przeciw temu czy owemu. To nie grzech, to normalne życie. Wiem jednak, że nie kręci się w głowie tylko temu, który nic dla siebie nie potrzebuje. Nie ma to oznaczać, że radny ma się wyzbyć aktywności i zaprzeczać wszystkiemu, co się z nim zawodowo kojarzy, przeciwnie. Tylko ta aktywność nie powinna mieć drugiego dna własnych korzyści.

Radny w zasadzie powinien chcieć "naprawy Rzeczpospolitej", naszej Małej Ojczyzny. Chcieć tego tak, by nakłaniać własne dzieci do pozostania w Raciborzu. To wystarczy. I nie udawać, że nie wie, kto ją popsuł.

»

No comments yet.

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl