RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Prezydent czyści szyby…

Wśród wielu ważnych czynności, jakie Mirosław Lenk podejmuje w celu poprawy jakości życia mieszkańców i zapewnienia warunków gospodarczego rozwoju miasta, w ostatnim czasie znalazło się czyszczenie okien Raciborskiego Centrum Informacji. Ponieważ Prezydent jak wiadomo okien nie czyści własnoręcznie (przynajmniej tych samorządowych), wydał w tym celu specjalną dyspozycję! Serio. Nie żartuję. Dobrze Państwo czytacie: Prezydent Raciborza wydał oficjalne rozporządzenie, instruujące pracowników RCI, kto może, a kto nie może powiesić swojego plakatu na oknach tejże instytucji... 

Rozporządzenie owo, mówi o tym, że odtąd szyby, gabloty i potykacze Raciborskiego Centrum Informacji dostępne będą tylko i wyłącznie dla samego Pana Prezydenta oraz instytucji mu podległych (dla ścisłości – na możliwość wywieszenia plakatu załapała się jeszcze Śląska Organizacja Turystyczna, która finansuje wyposażenie obiektu). Plakatów innych podmiotów wywieszać nie wolno, „zwłaszcza tych, które prowadzą działalność gospodarczą”...

 Zawiało PRL-em? Lepiej! Z treści w/w dyspozycji wynika, iż odtąd przechodząc ulicą Długą nie będzie nam już dane dowiedzieć się o Festiwalu Średniowiecznym, (bo organizują go Drengowie), festiwalach i pokazach Stowarzyszenia „Źródło”, Wiatrakach (Grupa Rosynant), o wydarzeniach organizowanych przez kluby sportowe, o żadnym koncercie organizowanym przez raciborskie restauracje, puby i kluby, o występie chóru, który odbywa się w kościele, o festynie organizowanym przez parafię, o imprezie pokazowej szkoły tańca, o biegu organizowanym przez firmę prywatną, o zabawie w prywatnym ośrodku wypoczynkowym, o imprezie organizowanej przez grupy nieformalne, o tym na co zaprasza nas Młodzieżowa Rada Miasta czy sąsiednie gminy. Nie wiem, czy planowana jest też zmiana szyldu z „Raciborskie Centrum Informacji”, na „Miejski Ośrodek Propagandy i Promocji Sukcesów Miłościwie Nam Panującego” – ale przyznacie Państwo, że w zaistniałej sytuacji nie można tego wykluczyć. Pozostaje nadzieja, że przytomni pracownicy RCI będą prezydenckie wytyczne łamać. Za co im potencjalna cześć i chwała!

 Kiedy usłyszałem o tej informacji od skonfundowanych pracowników RCI („wiesz, chyba nie będziemy mogli już wieszać informacji o kawiarence jazzowej, którą organizujesz na Końcu Świata”) - nie wiedziałem, czy zacząć się śmiać, czy raczej płakać. Cóż... bez tego jednego plakatu w RCI jakoś pewnie przeżyję, choć biorąc pod uwagę, że na Końcu Świata zawsze wieszam wszystkie plakaty miejskie jakie tylko ktoś dostarczy (w tym RCK-u i biblioteki)… będę się czuł lekko „wyrolowany”. No ale nic to, wszak tradycja potajemnego ściągania plakatów informujących o imprezach kulturalnych odbywających się na Końcu Świata ma już w Raciborzu  wieloletnią tradycję, a sięga korzeniami samej dyrekcji RCK. Pomyślałem, że być może Pan Prezydent po lekturze moich kilku ostatnich felietonów uległ jakiejś tajemniczej inspiracji?

 Ale wbrew temu, co nasunęło mi się na myśl – było zupełnie inaczej. Wieść gminna niesie, a Prezydent ją oficjalnie potwierdził, iż rzecz wyglądała tak: pewien raciborski przedsiębiorca „X”, prowadzi sklep z asortymentem i usługami typu „A”. Jak to bywa w polskim biznesie, po kilku latach jeden z jego pracowników („Y”) postanowił otworzyć sklep z mniej więcej tego samego rodzaju asortymentem i usługami. Niezależnie od świadczonych usług komercyjnych, prowadzi jednak galerię artystyczną, organizującą wystawy na bardzo ambitnym poziomie. Plakat informujący o jednej z tychże wystaw trafił (obok setek innych plakatów informujących o wydarzeniach artystycznych odbywających się w Raciborzu), na szyby RCI. Widząc plakat swojej konkurencji – przedsiębiorca „X” postanowił wybrać się ze skargą do prezydenta, argumentując, iż RCI promuje na państwowej szybie prywatny podmiot gospodarczy „Y”, dzięki czemu konkurencja między nimi jest nierówna. O ile rozumowanie przedsiębiorcy „X” jest w warunkach ostrej konkurencji i wszechobecnego kryzysu w jakimś stopniu zrozumiałe, to zachowanie Prezydenta – jest po prostu... no właśnie... jakie? Nieadekwatne? Niesprawiedliwe? Nieprzemyślane? Komiczne? Świadczące o tym, że „wylano dziecko z kąpielą”? To w obecnej sytuacji określenie najłagodniejsze...

 Prezydent Lenk jest niezwykle podatny na wpływy i sugestie, więc ruszył z odsieczą od razu... najwidoczniej bez większego zastanowienia. Obawiam się jednak, że ruch ten świadczy tak naprawdę o głębszym rozumowania Mirosława Lenka, który mimo przybrania barw „liberalnej” PO i słowach mówiących o umiłowaniu miejscowych przedsiębiorców, tak naprawdę myśli schematami z lat 80: „Samorząd powinien trzymać się z daleka od biznesu, bo co do zasady prywaciarze są be, no i lepiej im nie pomagać, by nie być oskarżonym o stronniczość”. Zamiast myśleć „jak by tu teraz bardziej pomóc przedsiębiorcy X”, myśli „jak zablokować przedsiębiorcę Y”. Zamiast myślenia o mieście, jako sile mającej pomagać przedsiębiorcom wszelkimi możliwymi sposobami (wszak z nich żyje i pobiera pensję) – Prezydent Lenk równa ich szanse poprzez obcinanie możliwości i „równanie do dołu”.

 Jeśli myślenie raciborskich przedsiębiorców, klubów, NGO-sów i parafii byłoby równie małostkowe – powinny teraz zablokować wieszanie plakatów informujących o imprezach miejskich w swoich gablotach, zakładach, witrynach sklepowych. Idąc tym tropem myślenia, wkrótce każdy będzie działał tylko dla siebie i na swoim podwórku, połowa imprez (bez względu na organizatora) będzie miała frekwencję poniżej poziomu opłacalności, a mieszkańcy Raciborza będą niedoinformowani i zaczną narzekać, że „nic się nie dzieje”… Za to Mirosław Lenk będzie zadowolony, że nie został oskarżony o bezpodstawne udostępnienie kawałka szyby podmiotowi prywatnemu. Brawo!

 Tylko, że RCI, jak sama nazwa wskazuje – ma informować o życiu kulturalnym, artystycznym i turystycznym miasta. I nie ma znaczenia, czy życie to organizuje prezydent, starosta, organizacje pozarządowe, parafie, przedsiębiorcy czy osoby prywatne. Kryterium powinno przebiegać według linii „CO się dzieje”, a nie „KTO to organizuje”. Jasne, że RCI nie ma reklamować działalności sklepu z farbami, promocji drinków czy przyjęć weselnych. Ale czy dla życia kulturalnego miasta i bogactwa oferty turystycznej ma jakiekolwiek znaczenie, jaki podmiot organizuje daną imprezę, wernisaż, koncert, spotkanie autorskie? Nie! Mieszkańca i turystę interesuje to, co się dzieje i czy oferta ta spełnia jego oczekiwania! Im bogatsza – tym lepsza!

 Skoro RCI – podstawowa jednostka, która ma pomagać w rozwijaniu turystyki – ma prezydencką blokadę na podmioty prywatne – to jak w ogóle ma się u nas rozwijać turystyka? Przecież rozwój turystyki polega właśnie na tym, by jak najwięcej zarobiły miejscowe hotele, restauracje, kawiarnie, przewodnicy, stacje benzynowe, parkingi, firmy usługowe i punkty handlowe! A rolą samorządu jest ten rozwój wspierać, bo to właśnie oznacza powstawanie nowych miejsc pracy, możliwości, rozwój, większe podatki, większe dochody gminy...

 Zapytany przeze mnie na ostatniej komisji oświaty Prezydent przyznał, że nie wszystkie argumenty wziął pod uwagę, nie mniej jednak swojej decyzji pod wpływem opozycji oczywiście nie zmieni. W toku dyskusji wypalił, że podmioty inne niż miejskie plakatów zostawiać co prawda nie będą mogły w dalszym ciągu, ale mogą tę informację przekazywać do RCI. Nie wiem, czy ta informacja ma być zostawiana pod stolikiem, czy bliżej lampki, albo na wysokości futryny. Ale wiem, że plakat jest podstawowym nośnikiem informacji kulturalnej, od ponad 100 lat i nic nie zapowiada, by to się miało diametralnie zmienić. Wiem też, że RCI jest zamykane w tygodniu o 17.00 (kiedy większość z nas wychodzi z pracy), a w weekendy – kiedy pojawiają się turyści a mieszkańcy mają wolne – jest zupełnie zamknięte. I wtedy ta „informacja zostawiona w RCI” a nie będąca plakatem dostępnym przez 24 godziny – jest warta funta kłaków.

 Dawid Wacławczyk

komentarze 4

»

  1. Panie Wacławczyk,

    Na wstępie pragnę zaznaczyć ,że nie jestem zwolennikiem, sympatykiem, poplecznikiem etc. obecnej władzy.

    Chciałbym zauważyć, że po raz kolejny robi Pan medialną awanturę która jak widać po komentarzach na łamach Nasz Racibórz nie zjednuje Panu i Pańskiemu otoczeniu przyjaciół.
    Z pasją grafomana „wypuszcza” Pan kolejny elaborat w traktujący o małostkowym problemie.
    Nie sposób zupełnie odmówić Panu racji bo osobiście uważam, że WSZYSTKIE wydarzenia kulturalne zasługują na to aby informacja o nich znalazła się w RCI.Z drugiej strony nie sposób odmówić racji prezydentowi który chce pomówień o faworyzowanie pana X przed panem Y. Argument o ograniczonej pojemności szyb w RCI też moim zdaniem się nieźle broni. Gdyby zachował Pan umiar i poziom w krytyce prezydenta czyli nie robienie z igły wideł na łamach internetu z pewnością mógłby Pan przyczynić się do tego aby w RCI była informacja o wszelkich wydarzeniach kulturalnych. Jak można to zrobić? Bardzo prosto – wystosować projekt aby w broszurach oraz plakatach informacyjnych RCI zamieszczać takowe informacje czyli nazwa imprezy,termin oraz 1-2 zdaniowy (niegrafomański) opis. Forma na plakacie i broszurze podobna do np układu repertuaru kinowego.Nie było by konkretnych plakatów ,ale była by konkretna informacja co zawsze jest lepsze niż status quo zarządzony przez prezydenta. Powie Pan że Lenk mógł sam taki pomysł zaproponować jako rozwiązanie godzące w przyszłości ew. konflikty. Ja mu się poniekąd nie dziwię (pomimo że za nim nie przepadam). Większość ludzi na jego miejscu nie starała by się zadowolić osoby która wszczyna co chwilę awantury w internecie. To trochę jak dzieci w przedszkolnej piaskownicy: ” Pse paniii a Milek nie chce mi dać folemek!!! Ale Dawidku Mirek nie chce Ci dać foremek bo mu wcześniej piasek za koszulkę wsypałeś. ” Wie Pan co jest w tej sytuacji najsmutniejsze? – na Pańskim konflikcie z prezydentem stracili inni przedsiębiorcy organizujący wydarzenia kulturalne (brak informacji na ten temat w RCI). Kiedy wreszcie dotrze do Pana, że forma opozycji totalnej nie ma sensu, bo nie tylko nic Pan „nie ugra” na politycznej planszy ale zniechęci do siebie wyborców, którzy nie chcą w Raciborzu obecnej władzy.
    Życzę więcej pokory, umiejętności zawarcia kompromisu z oponentami oraz konkretnych pomysłów na poprawę sytuacji mieszkańców (kładka 20 m od mostu w obecnej sytuacji to już nawet nie fantazja ułańska lecz wręcz głupota)

    autor: sam — 24 czerwca 2013 - 10:48

  2. Nie macie Państwo odwagi na publikację komentarza nie zawierającego słów wulgarnych i obraźliwych?
    Zamieszczę to jeszcze raz.Pewnie znowu to ocenzurujecie ale mam nadzieję że autor felietonu zapozna się z opinią człowieka nie będącego ani za obecną władzą ani nie będącego członkiem czy sympatykiem NaM.

    Panie Wacławczyk,
    Na wstępie pragnę zaznaczyć ,że nie jestem zwolennikiem, sympatykiem, poplecznikiem etc. obecnej władzy.
    Chciałbym zauważyć, że po raz kolejny robi Pan medialną awanturę która jak widać po komentarzach na łamach Nasz Racibórz nie zjednuje Panu i Pańskiemu otoczeniu przyjaciół. Z pasją grafomana „wypuszcza” Pan kolejny elaborat w traktujący o małostkowym problemie. Nie sposób zupełnie odmówić Panu racji bo osobiście uważam, że WSZYSTKIE wydarzenia kulturalne zasługują na to aby informacja o nich znalazła się w RCI.Z drugiej strony nie sposób odmówić racji prezydentowi który chce pomówień o faworyzowanie pana X przed panem Y. Argument o ograniczonej pojemności szyb w RCI też moim zdaniem się nieźle broni. Gdyby zachował Pan umiar i poziom w krytyce prezydenta czyli nie robienie z igły wideł na łamach internetu z pewnością mógłby Pan przyczynić się do tego aby w RCI była informacja o wszelkich wydarzeniach kulturalnych. Jak można to zrobić? Bardzo prosto – wystosować projekt aby w broszurach oraz plakatach informacyjnych RCI zamieszczać takowe informacje czyli nazwa imprezy,termin oraz 1-2 zdaniowy (niegrafomański) opis. Forma na plakacie i broszurze podobna do np układu repertuaru kinowego.Nie było by konkretnych plakatów ,ale była by konkretna informacja co zawsze jest lepsze niż status quo zarządzony przez prezydenta. Powie Pan że Lenk mógł sam taki pomysł zaproponować jako rozwiązanie godzące w przyszłości ew. konflikty. Ja mu się poniekąd nie dziwię (pomimo że za nim nie przepadam). Większość ludzi na jego miejscu nie starała by się zadowolić osoby która wszczyna co chwilę awantury w internecie. To trochę jak dzieci w przedszkolnej piaskownicy: ” Pse paniii a Milek nie chce mi dać folemek!!! Ale Dawidku Mirek nie chce Ci dać foremek bo mu wcześniej piasek za koszulkę wsypałeś. ” Wie Pan co jest w tej sytuacji najsmutniejsze? – na Pańskim konflikcie z prezydentem stracili inni przedsiębiorcy organizujący wydarzenia kulturalne (brak informacji na ten temat w RCI). Kiedy wreszcie dotrze do Pana, że forma opozycji totalnej nie ma sensu, bo nie tylko nic Pan „nie ugra” na politycznej planszy ale zniechęci do siebie wyborców, którzy nie chcą w Raciborzu obecnej władzy.
    Życzę więcej pokory, umiejętności zawarcia kompromisu z oponentami oraz konkretnych pomysłów na poprawę sytuacji mieszkańców (kładka 20 m od mostu w obecnej sytuacji to już nawet nie fantazja ułańska lecz wręcz głupota)

    autor: sam — 25 czerwca 2013 - 08:20

  3. Infamis czy……….
    Rozmyślania na 2014 rok
    Słuchając i czytając o wszystkim tym, co nasi włodarze miasta i powiatu obiecywali, przyrzekali, gwarantowali w swych przed i po wyborczych deklaracjach, aby raciborzanin mógł żyć lepiej , trudno znaleźć cokolwiek więcej, niż leptosomiczne efekty działań.
    Lata komuny i rządów nowej lewicy pozwoliły zaufać innowacji, fenom politycznym.
    A ponieważ tak chętnie wszyscy z magistratu chwalą się aquaparkiem, fit parkiem, że nie wspomnę o ścieżkach rowerowych – to w duchu sportowej rywalizacji na zasadach gry liczbowej poszukajmy czegoś na chybił i na trafił, co niewątpliwie podniesie nas na duchu i ciele. I tak ,jak grzyby po grzybiarzach znikają nam zakłady pracy: cukrownia – chybił, mleczarnia – chybił, RAFAKO –chybił, przedszkola – chybił, mieszkania – chybił, polityka oświatowa – chybił (ekscelencja dyrektor G…… już bryluje na krawędzi być – nie być, tylko jedna pierwsza klasa w tym roku). Ale są i sukcesy w tej grze: super markety – trafił (miasto emerytów ma gdzie szaleć), supermarkety- trafił ( bo gdzie obejrzeć tyle polskiego dobra narodowego, w którym polski pracownik dostaje 6 złotych na godzinę- warte obejrzenia) ścieżki rowerowe – trafił (tylko za co kupić rower np. nauczycielka z 25 letnim stażem szukająca pracy po całej Polsce), podwyżka czynszu i tym podobnych usług– trafił (bo za co zorganizować kolejny bal lub nagrody dla swych cudownych dyrektorów i naczelników, to w większych miastach za 50 m kw. płaci się 300 a nie 500 złotych czynszu ), wyprzedaż mieszkań za symboliczną złotówkę – trafił ( radość chwilowa a czynsz dalej płynie strugami do kasy),propaganda sukcesu – trafił ( jak nie ma się mądrego konkurenta, to wybieramy co mamy, a taki Rybnik ma same faktyczne TRAFIŁ), rozbudowa Raciborskiego krwiodawstwa- trafił ( ograbić z emerytur i niech oddadzą ostatnią kroplę potu), no i w końcu dość zauważalna moda na odchudzanie- trafił ( a może to nie taka moda na szczupło sylwetkę, tylko taka zapowiedź dla mieszkańców o wszelaka oszczędność.
    Tak tylko ubolewać na tym, że boisk zabraknie, a może i lepiej, bo ryzyko złamań i kontuzji duże ,a do ortopedy i tak kolejka długa – no chyba, że prywatnie. I niech się nie dziwi nikt, a szczególnie miłośnicy astronomicznych obserwacji, że gdzieś w okolicy listopada pojawią się na horyzoncie nowe – stare gwiazdy lub meteory, jako niby zwiastun nowej nadziei, nasze wyborcze leonidy. Czyżby pozostał nam tylko lesz-być może, przecież to dobry materiał na kolejny wieczór spotkań przedwyborczych. Nasz Racibórz jak Toronto w końcu może dojrzeje do tego, aby zostało uznane za najlepsze miejsce do życia dla młodych osób. Tylko solidna praca, uczciwość i walka z kolesiostwem i patologią mogą spełnić marzenia o poprawie warunków życia w naszym mieście.
    A.B.
    ZRÓBCIE WSZYSTO ABY LEONIDASY NIE DZIERŻYŁY WIECEJ TEJ WŁADZY

    autor: student1963 — 13 marca 2014 - 20:18

  4. NIECH ZYJE BAL…..
    W tym naszym ukochanym mieście nigdy lepiej nie będzie. Przecież jak się słucha Pana K. i Starostę Powiatu, to odnosi się wrażenie że to jest plan działań obu Panów. Zlikwidować szkoły zawodowe, nie pozwolić młodzieży chcącej zdobywać zawód, na kontynuacje nauki w Raciborzu. Tak właśnie likwiduje się przyszłe zawody, a dobrzy nauczyciele z doświadczeniem tracą pracę. Niepokornych nauczycieli się wycina ( pamiętam akcję pana Szypowskiego ,dużo obiecywał i zostawił nas na lodzie w nosie mam taką lewicę). Niech Panowie jadą do Cieszyna , gdzie szkoła gastronomiczna produkuje fachowców, na których czekają zakłady pracy. Niestety drogi rowerowe i boiska nie dadzą nam chleba. My młodzi pryskamy z tego miasta. W innych miastach dyrektorzy szkół maja obowiązek zamieszać w BIP informacje o wakatach i warunkach zatrudnienia w swoich szkołach- u nas to informacja zdobywana po znajomości. Ktoś mówi: „Przy tej ilości młodzieży, by ratować szkoły, musimy dokonać połączeń, co pozwoli stworzyć lepszą ofertę dla uczniów.” – to gdzie czyny?!
    Nic tylko życzyć miłego balu w całym 2014 roku na ciepłych posadkach.
    A ZE UDUPILI PANIA BYLA DYRETOR G3-DO DZIS BEZ PRACY JEST KOBIECINA
    TO NIECH IM SIE CZKA LEONIDASOM

    autor: student1963 — 13 marca 2014 - 20:21

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl