RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Powiedzmy sobie otwarcie

Kilka dni temu redakcja Nowin Raciborskich poprosiła mnie o komentarz dotyczący wypowiedzi lidera Prawa i Sprawiedliwości o Ślązakach jako zakamuflowanych Niemcach. Pytano przy tej okazji, czy atakowanie Ślązaków przez PiS to dla przyszłego elektoratu raciborskich struktur PJN szansa na pozyskanie nowych zwolenników? Wychodząc naprzeciw prośbie lokalnego pisma, postanowiłem pokazać problem w nieco szerszej perspektywie.

Każdy polityk, także Jarosław Kaczyński, ma prawo w sposób subiektywny oceniać pewne zjawiska społeczne. Takim zjawiskiem niewątpliwie jest spór na temat narodowości śląskiej, który przybrał na sile, gdy Ruch Autonomii Śląska, wygrywając jesienne wybory samorządowe, stworzył koalicję z Platformą Obywatelską w sejmiku wojewódzkim. Oczywiście wypowiedź prezesa PiS nie ułatwi życia jego partii w tej części kraju. Dotyczy to, jak sądzę, także powiatu raciborskiego. Czym innym bowiem w przypadku polityka jest posiadać poglądy, a zupełnie czym innym głosić je na każdym rogu ulicy. W tym przypadku w mojej ocenie Jarosław Kaczyński nieco przesadził. Polityk tej klasy musi wiedzieć, że tego typu wypowiedzi to woda na młyn dla jego konkurentów. Taka jest niestety dziś polityka, której motorem napędowym są media. To także kwestia pewnej koniunktury politycznej. Znam równie kontrowersyjne wypowiedzi marszałka Gorzelika, które choć powinny, nie wzbudziły w pewnych środowiskach aż tak alergicznych reakcji. W związku z trwającą wojną na górze wypowiedzi niektórych polityków - w tym Jarosława Kaczyńskiego – w sposób naturalny dostają większego przyspieszenia, rozgłosu i co oczywiste, budzą dużo większe emocje.

Co zaś dotyczy meritum sprawy, to wedle współczesnego podejścia świata nauki, ale także w świetle dokumentów międzynarodowych, kwestie wyboru tożsamości etnicznej lub narodowej to rzecz pozostająca całkowicie w sferze wolności jednostki. Ja osobiście nie mam nic przeciwko takiej autodefinicji mieszkańców mojego regionu. Rzecz nie jest jednak aż tak oczywista i niewinna jakby się mogło wydawać. Żyjemy przecież na terenach plebiscytowych. Tu bardziej niż gdziekolwiek indziej kwestie narodowościowe zawsze wzbudzały sporo emocji. Wystarczy wspomnieć postać ks. Ulitzki i dyskusję, jaka kilka miesięcy temu przetoczyła się przez Racibórz. Jak widać, nawet w zjednoczonej Europie kwestie narodowościowe wciąż mają ogromne znaczenie, a potencjalne tendencje separatystyczne mogą wzbudzać strach i agresję. Rzeczypospolita Polska jest państwem unitarnym. RAŚ postuluje naruszenie ustroju terytorialnego RP. To godzi bezpośrednio w konstytucyjny fundament państwa polskiego. Wskrzesza też demony przeszłości.

Zresztą podobne kontrowersje wśród Anglików wzbudzają tendencje separatystyczne Szkotów, którzy chcieliby, by złoża mineralne położone na ich wodach terytorialnych budowały pomyślność Szkocji, a nie całego królestwa.

Już dawno nieprawdziwe jest przekonanie rodem z PRL-u, że Śląsk utrzymuje połowę Polski. Obecnie w niektórych dziedzinach wygląda to zupełnie inaczej. Wiele deficytowych obszarów w górnośląskim molochu wymaga wsparcia ze strony środków budżetu państwa.

Odrębność kulturowa czy językowa regionu jest piękna – myślę, że także dla Jarosława Kaczyńskiego kluski śląskie i modra kapusta nie stanowią problemu, ale robienie z tego projektu politycznego. Nie każdy, kto czuje się Ślązakiem, musi entuzjastycznie podchodzić do postulatów RAŚ. Obawiam się jednak, że burza związana z wypowiedzią prezesa PiS zadziała paradoksalnie na korzyść tego ugrupowania.

Powiedzmy sobie szczerze, tego typu wypowiedzi z obu stron nie sprzyjają pojednaniu i nie służą debacie publicznej.

Natomiast co do szans PJN związanych z tą sytuacją, uważam, że ugrupowanie Joanny Kluzik–Rostkowskiej ma o wiele więcej atutów własnych i nie musi korzystać z lapsusów słownych swoich konkurentów, by się skutecznie promować.

Robert Myśliwy

RSS Nasze Miasto

komentarzy 9

»

  1. Czy ja dobrze rozumiem ostatnie zdanie? Pan Myśliwy skrytykował tu postawę swojego kumpla europosła Mareczka?

    autor: PeJoteN — 12 kwietnia 2011 - 10:41

  2. Na jakiej podstawie powiela Pan informacje, że cyt. „RAŚ postuluje naruszenie ustroju terytorialnego RP”? Może Pan przytoczyć jakiś dokument czy wypowiedź, na podstawie której doszedł Pan do takiego stwierdzenia?

    autor: Maćko — 12 kwietnia 2011 - 23:18

  3. „RAŚ postuluje naruszenie ustroju terytorialnego RP.” Przykro mi to stwierdzić ale jest to kompletna bzdura panie Robercie. Gdzie Pan to wyczytał? I od kiedy to Śląsk jest na garnuszku państwa? W których dziedzinach konkretnie?
    Zdrowie – nawet „Polaczki” z Kongresówki Kaczyńskiego przyjeżdżają do naszych klinik
    Przemysł – no czekam na porównania z resztą Polski
    Uczelnie – jak wyżej
    Nawet jeżeli o świątynie to jesteśmy do przodu.

    autor: tubylec — 13 kwietnia 2011 - 11:38

  4. Inaczej sprawa ta będzie wyglądała w oczach kogoś z Katowic, a inaczej z Prudnika. Poza tym Ślązacy mogliby się wreszcie opowiedzieć kim chcą być, bo jak w telewizji pokazują Jana Pawła II to mówią z dumą: „nasz papież”, ale jak na mistrzostwach świata w piłce nożnej grają Niemcy to im kibicują, mówiąc: „grają nasi”.

    autor: Srutututu — 13 kwietnia 2011 - 12:20

  5. Wielokrotnie słyszałem tu z pogardą, że nie będąc autochtonem jestem „hadziajem z Polski” lub „gorolem z Polski”, a teraz ten pomysł z autonomią. I jak to ma nie budzić sprzeciwu i obaw?

    autor: ludność napływowa — 13 kwietnia 2011 - 12:27

  6. Drodzy komentatorzy – proszę o zachowanie spokoju. Wszyscy przecież zgadzamy się z tym, że na Śląsku jest miejsce dla wszystkich: Ślązaków, którzy czują się tu zakorzenieni, Ślązaków, którzy czują się w drugim rzędzie Polakami, jak i Niemcami oraz osoby, które przyjechały tutaj w wyniku przesiedleń, emigracji etnicznej czy zarobkowej. Ten temat nie powinien nas dzielić i od wielu lat realnie nas nie dzieli, a tylko ubogaca. Jemy moczkę i zajadamy się kutią, lubimy niemieckie czekolady „z raichu” i czeskie piwo. Rozumiemy się bez względu na to, czy mówimy po śląsku, polsku czy morawsku. Odwiedzamy się, razem pracujemy i robimy wspólne interesy. NIE DAJMY SIĘ ZWARIOWAĆ i nie traćmy czasu na dyskusje, które wywołał jakiś facet, który nie rozróżnia Ślązaka od Niemca, i który co gorsza uważa, że 60 lat po wojnie – Niemiec to dla nas ciągłe zagrożenie, ktoś kto musi się czaić w krzakach i do tego obywatel II kategorii. Bądźmy mądrzejsi bez względu na to, co kto wpisze w rubryce „narodowość” w czasie Spisu Powszechnego. Tego typu kłótnie sprawiają, że zajmujemy się ideologią, a nie pracą. A Ślązacy słyną przecież z pracowitości i odpowiedzialności za siebie…

    autor: Dawid — 13 kwietnia 2011 - 18:57

  7. Autonomia wymagałaby zmiany porządku terytorialnego RP, bo konstytucja nie przewiduje takiego podziału państwa, które ma być z założenia jednolite, a więc bez: państw związkowych, republik czy regionów autonomicznych. Gorzelik napisał, że „jest Ślązakiem, nie jest Polakiem i nie czuje się zobowiązany do lojalności wobec tego państwa. Święto Niepodległości Polski 11 listopada nie jest jego świętem, flaga polska, nie jest jego flagą”. Poza tym w ostatnich wypowiedziach lidera RAŚ, Śląsk ma dać przykład innym regionom do walki o autonomię i niezależność. W takim podejściu jakoś trudno mi odnaleźć tę rzekomą troskę o ojczyznę.

    autor: głos w dyskusji — 13 kwietnia 2011 - 21:21

  8. Co wyście się tej nieszczęsnej autonomii tak uczepili?
    Boli Was to, że Śląsk miał taki status w okresie międzywojennym? A co Polska dla Śląska takiego szczególnego zrobiła? Korfantego wykończyła, o Śląsku Piłsudski (dla wielu świętość – nie dla mnie) powiedział kilka bardzo niemiłych zdań, Polska Grażyńskiego na wojewodę Śląskowi nadała a który to „tubylców” nienawidził, a po wojnie doiła ile wlazło. A co Naczelny Pisior powiedział to każdy słyszał – i z polskiego na nasze tłumaczyć nie trzeba.
    Spisieliście czy jak?

    autor: tubylec — 15 kwietnia 2011 - 14:00

  9. Dobry, stonowany i wyważony tekst w nadmuchanej przez media sprawie. Popieram.

    autor: czytelnik — 15 kwietnia 2011 - 15:13

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl