RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Podchody contra obchody

Tobiasz

6 czerwca miałem przyjemność uczestniczyć w nocnej grze miejskiej w Pszczynie. Była to już druga edycja takiej gry, która tym razem ściągnęła 160 osób z całego województwa śląskiego. W moim zespole oprócz mojego brata, który podobnie jak ja jest harcerzem, byli znajomi z Mysłowic. Mój brat i ja wiedzieliśmy mniej więcej, jak taka gra będzie wyglądać, bo sami organizujemy podobne dla raciborskich harcerzy. Jednak dla naszych znajomych było to coś nowego, a jak sami później stwierdzili, coś niesamowitego, co w przyszłości chętnie powtórzą. Gra związana była oczywiście z historią Pszczyny i panującego w niej rodu von Pless. Rejestracja zespołów odbyła się na dwie godziny przez rozpoczęciem zabawy. Ilość miejsc była ograniczona, więc osoby spoza Pszczyny pojawiły się punktualnie o 18.00, a po dokonanej rejestracji mogły spokojnie zwiedzić miasto. Gra rozpoczęła się o 20.00 na rynku. Zadaniem uczestników było znalezienie zaginionej plessówki. Gra miała formę podchodów z elementami happeningu. Zadania czekały na uczestników w charakterystycznych miejscach Pszczyny, czyli skansenie, pałacu, parku, zagrodzie żubrów i na rynku. Wygrała, co może wydawać się dziwne, para z Orzesza. Nagrody, w tym weekendowy pobyt w pszczyńskim pensjonacie, ufundowali przede wszystkim sponsorzy. Wśród uczestników również rozlosowano skromne upominki, więc mało kto wrócił do domu z pustymi rękami.

A w Raciborzu? Łężczok, Obora, Zamek Piastowski, Baszta, Muzeum. Tak można był jeszcze długo wymieniać. Dlaczego Miasto nie wykorzystuje w pełni potencjału tych miejsc? Sceptycznie patrzyłem na organizowanie inscenizacji historycznej, które miało miejsce podczas obchodów Dni Raciborza. Wydaje się, że obecni raciborscy włodarze wychodzą z założenia, iż bez dużego budżetu nie da się wypromować miasta czy zorganizować ciekawej imprezy. W dobie trwającego kryzysu powinniśmy jednak szukać oszczędności, a nie szastać pieniędzmi na rzeczy, które nie przynoszą jakiegoś wymiernego efektu. Należąc do organizacji, która ma ciągłe problemy z funduszami, byłem zmuszony nauczyć się organizować różne przedsięwzięcia jak najniższym kosztem. I mogę powiedzieć, że to nie duże pieniądze czy specjaliści są ważni, ale ludzie, którzy mają ciekawy pomysł i chcą go realizować.

Takich ludzi mamy także w Raciborzu! Zawsze to wiedziałem. Jednak póki co nie wykorzystujemy potencjału drzemiącego w tym mieście i w jego mieszkańcach. By osiągnąć sukces nie musimy zatrudniać Olbrychskiego i klubu jeździeckiego. Faktem jest, że dzięki nim osiągnięty został efekt wizualny, ale czy wydane tysiące złotych przełożyły się na jakieś wymierne korzyści dla miasta i jego mieszkańców? Śmiem w to wątpić.

Gry miejskie stają się coraz bardziej popularne, a do ich organizacji nie trzeba dużych nakładów finansowych. Najważniejsze, że uczestnicy aktywnie biorą w nich udział, poznając miasto, jego historię, innych ludzi, a wszystkich łączy naprawdę dobra zabawa. Na pszczyńskich ulicach zobaczyłem i młodych, i tych starszych, a widok babci biegnącej wspólnie z wnuczkiem chyba najlepiej przekonał mnie, że taka gra jest dla każdego.

A w Raciborzu? Czego mi w Raciborzu brakuje? Gry miejskiej, która będzie cykliczną imprezą i ściągnie ludzi z całego województwa, a może nawet kraju. W naszym mieście działa wiele organizacji, które mogłyby się włączyć w przygotowanie takiej gry. Taka różnorodność osób połączona z pięknem Raciborza, a także bogata historia naszego miasta i odpowiednia promocja pozwoliłyby na stworzenie ciekawej propozycji nie tylko dla naszych mieszkańców, ale również dla osób, które nigdy Raciborza nie odwiedziły.

Każde miasto powinno się reklamować, promować i komunikować ze swoim otoczeniem. Od tych właśnie działań zależy, czy nasze miejsca i imprezy będą znane tylko lokalnie, czy też stanie się o nich głośno. Wiele z takich miejsc i imprez czeka wciąż na odkrycie. Także tutaj, w Raciborzu.

Arkadiusz Tobiasz

komentarzy 6

»

  1. Nędznej jakości felieton który nijak ma się do problemów z którymi mierzy się w tej chwili Racibórz i cały powiat

    autor: kiki — 18 października 2010 - 17:50

  2. Ten tekst to najlepszy przyklad jak NaM traci na jakosci :(

    autor: DonMatteo - WYBORCA — 19 października 2010 - 11:16

  3. Do kiki i DonMatteo
    Czekam na Wasze felietony, skoro tekst Arka poruszający problem przyczyn małej atrakcyjności miasta jest dla Was za słaby.

    autor: Małgosia — 19 października 2010 - 21:13

  4. Gra uliczna, to popularny sposób na promowanie miasta wg wielu firemek zajmujących się właśnie takim procederem. A takie coś musi być zrobione z głową.. poza tym entuzjazm do działań szybko stygnie – wystarczy popatrzeć na Rowerowy Racibórz, w który są zamieszani też członkowie NAM Rac. Ostatnia aktywność pół roku temu. Masy krytycznej na jesieni nie było.
    A tak przy okazji, wolę taką tematykę artykułów/felietonów od wywodów pana Rapnickiego.

    autor: marek — 19 października 2010 - 22:16

  5. Każda forma aktywności w tym mieście jest na wagę złota. Jeśli ta aktywność angażuje większe grupy osób to już jest fabryka złota. Nie sztuka wydać masę publicznych pieniędzy na masowe imprezy, w których aktywność ich uczestników ogranicza się do picia piwa. Sztuką jest pobudzić mieszkańców do aktywności prostymi i tanimi sposobami.
    Jednak moim zdaniem patrzenie na takie imprezy przez pryzmat promocji miasta to jakieś nieporozumienie. Zacząć trzeba od zaoferowania mieszkańcom tego miasta sposobu na miłe i ciekawe spędzenie wolnego czasu, z rodziną, a jeśli coś się przez to wypromuje to już pozytywny skutek uboczny.
    Panie Arku! Skoro jest pomysł, są przykłady jak to robić, ma Pan grono przyjaciół chętnych do współpracy … to na co Pan czeka? … ORGANIZOWAĆ!!!

    autor: dudi — 20 października 2010 - 21:17

  6. z takimi ludzmi to Racibórz pojdzie na dno

    autor: DzikiJebakLesny — 9 listopada 2010 - 00:42

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl