RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Pięć w jednym, czyli poradnik radnego

W polskim społeczeństwie zadomowiła się bardzo zła opinia o wybieralnych organach władzy wszystkich szczebli. Niewątpliwie prym wiodą parlamentarzyści, których jakże wymowną reklamą są niedawne rozmowy "Mira i Zbycha z Rychem". Źle oceniani posłowie i radni to ci sami ludzie, na których ochoczo głosujemy co cztery lata. O co więc chodzi? Nie zagłębiając się w skomplikowane mechanizmy, które bada socjologia i nauki polityczne, należy stwierdzić, że dobór przedstawicieli społeczeństwa na listach wyborczych jest kluczowym problemem, z jakim boryka się młoda jeszcze, dwudziestoletnia polska demokracja. Po części winowajcami są... Hitler i Stalin, bowiem Polacy to od kilku pokoleń, nie tylko moim zdaniem, społeczeństwo po-katyńskie. Gros dobrych genów, duża część rdzenia narodu użyźnia glebę różnych zakątków świata, od Kołymy i Katynia po Mauthausen i Narvik. Ludzi brak!

Problem doboru kadr nie ominął przecież Raciborza; pięć kadencji samorządu to wystarczający okres, by pokusić się o kilka wniosków. I bynajmniej nie mam zamiaru omawiać błędów konkurencji politycznej, o tym jest wystarczająco głośno. Chcę skupić się na kondycji tych, którzy – ciszej lub głośniej – wyrażają aspiracje do przejęcia władz samorządowych, do objęcia funkcji radnych, prezydentów, naczelników i dyrektorów. Jakimi cechami oni się legitymują i dlaczego prą do przejęcia władzy? Inaczej mówiąc – czy społeczeństwo Ziemi Raciborskiej ma prawo spodziewać się jakościowych zmian w sprawowaniu ważnych funkcji samorządowych, czy tylko ewentualnej kosmetycznej zmiany warty, która rozmyje się po roku w utartych schematach?

Problem bynajmniej nie jest teoretyczny. Zasiedzenie ekipy rządzącej, jej pragmatyzm, sprawdzone mechanizmy działania oraz osłona medialna, a także rachityczność i rozdrobnienie opozycji sprawiają, że odwrócenie złych tendencji panujących w Raciborzu, będzie niezwykle trudne. Jeśli jednak starujemy do rady gminnej, czy powiatowej nie chcąc niczego zmienić, to lepiej w ogóle nie marnujmy czasu, swojego i wyborców.

Kampanie na ogół wygrywa się z doborowym wojskiem, poszukajmy go! Analizując dwudziestolecie raciborskiego samorządu, nie omijając sukcesów i klęsk własnych oraz cudzych, chcę powiedzieć, że kandydat na radnego (nie tylko NaM-u przecież!) powinien charakteryzować się zespołem cech, które zgrupować można w "pięciu przykazaniach" (kolejność dowolna): wiedza, morale, odwaga, refleks i bezinteresowność. Ideały nie chodzą stadami po ulicy, ale warto próbować. Z dwoma zastrzeżeniami. Po pierwsze: nie sprawdzamy, czy kandydat myje ząbki rano i wieczór, czy brzydko mówi w afekcie i parę razy przejechał na gapę autobusem miejskim! Po drugie: nie rozważamy tu takich cech, jak elementarna aktywność, sumienność i ogólna przytomność; bez tego nawet wymiana żarówki się nie uda. Brak choć jednej z wymienionych cech sprawi, że w kluczowym momencie radny ma wszelkie szanse zawieść kolegów i wyborców. Natomiast obecność w radzie nawet kilku osób o pełnym spektrum przymiotów "wzorowego samorządowca" wpłynie decydująco na jakość sprawowania władzy!

RADNY, KTÓRY WIE. Nie trzeba być wcale doktorem habilitowanym, by wykazywać się mądrością radnego; z pewnością trzeba być specjalistą w choćby jednej dziedzinie, bo przecież radny to ekspert na pierwszej linii, którego rada pyta o zdanie na posiedzeniach komisji resortowych. I żaden zawód nie dyskwalifikuje kandydata. Nauczyciel? Proszę bardzo, ale dobry nauczyciel! Lekarz? Tak, tylko znakomity lekarz. Tak najczęściej bywa, że dobry fachowiec w swojej branży to wartościowy i roztropny radny. Ochrania go bowiem przed małością etos profesji, powołania. Jego się nie przechytrzy i nie wmówi bzdur. Warunek jest jeden: wiedza większa niż ta z seriali i pierwszych stron portali internetowych! Uczciwie wykonywany zawód.

RADNY, KTÓRY MA KRĘGOSŁUP. Nie masz zasad – jesteś pyłkiem na wietrze. Wykorzystają cię, ci albo tamci, jak maszynkę do głosowania. Skorumpują cię i zwiążą awansem na całą kadencję, nawet się nie obejrzysz. Jeśli nie potrafisz odmawiać, świadomie i kompetentnie – nie zabieraj się za tę robotę. W cenie jest tylko radny z kręgosłupem, który w czasie najważniejszych debat utrzyma postawę wyprostowaną; który potrafi wziąć odpowiedzialność za własne działanie i poglądy. Kręgosłup to po prostu wewnętrzny kompas, albo – jak powiedział Zbigniew Herbert – potęga smaku. Za żadną cenę nie wezmę udziału w kiczu, w hucpie i niecnej napaści. Nie będę tolerował działań pozornych lub szkodliwych dla Gminy. Tylko tyle! Kilka razy w ciągu dwunastu lat widziałem taki przypadek...

RADNY, KTÓRY NIE PĘKA. Sala obrad rady to niemal oaza spokoju. Nikt nie strzela, nie krzyczy. Porządek obrad, uchwała za uchwałą. Tu się półgłosem rozmawia, albo milczy. Ale kiedy zobaczysz, że coś jest nie tak, że proponowane rozwiązania kłócą się z logiką albo twoją wiedzą, albo że naruszana jest czyjaś godność i czujesz wzbierający sprzeciw, którego akurat nie podziela, niestety, większość radnych... Ty wstaniesz i powiesz prawdę, bez inwektyw, ale i bez owijania w bawełnę! To trudna sztuka – argumentować z sensem, z otwartą przyłbicą wobec grupy milczących kunktatorów, którzy "swoje wiedzą", to znaczy ktoś ich już "ustawił"; albo wobec szyderców. I zawsze staniesz w obronie słabszego, jak na podwórku w dzieciństwie – pamiętasz jeszcze? Jeśli nie, "wstydu oszczędź"...

RADNY, KTÓRY MA REFLEKS. Miałeś co prawda rację i wiedziałeś, co powiedzieć, tylko, że np. nie było cię na sali; albo nie zdążyłeś słowa wykrztusić, inni cię wyprzedzili, zakrzyczeli, zginąłeś w tłumie. A być może twój kompetentny głos mógł przeważyć szalę, podeprzeć czyjeś argumenty. W samorządzie czasem jak w sporcie, liczy się ułamek sekundy. Więc jeśli wolisz brydża niż szermierkę i hokej... nie startuj! Kto szybko daje, dwa razy daje!

RADNY, KTÓRY NICZEGO NIE POTRZEBUJE. Bezinteresowny radny, to wielka rzadkość, tym bardziej w cenie taki okaz. Bo przecież ludzie są ludźmi, radni też. Nowy garaż, dojazd na osiedle, ulga w podatkach i tani kredycik... A jako bonus za dobre sprawowanie – szybsza informacja o planowanym przetargu, który cię właśnie interesuje, albo fotel w radzie nadzorczej banku! Każdy ma coś do załatwienia i wtedy... pada ofiarą łowców dusz. Jeśli czegoś potrzebujesz szybko, taniej i po znajomości, przestajesz być suwerenny. Myślisz jak tu zrobić ten "dil". Po prostu jesteś do kupienia. Jeden taki radny to folklor, ale trzech – to już koteria. Zatem jeśli idziesz do rady, aby załatwić pracę dla szwagra i tani kredyt dla cioci Wandzi, nie obciążaj swoimi planami listy, którą przecież szanujesz! Nikt tu się nad nikogo nie wynosi. Idzie tylko o to, by w poszukiwaniu ludzi na listy wyborcze kierować się wyłącznie s e l e k c j ą p o z y t y w n ą, bo w przeciwnym razie najszlachetniejsze wizje i plany rozbiją się o samorządową "normalkę". I tak zadecyduje wyborca, ale warto mu pomóc listą przemyślaną i kompetentną, która nie powstała "z łapanki", z kolegów prezesa i wasali szefa. Bo jeśli nie – to będzie tak jak było!

Marek Rapnicki

(Periodyk NASZE MIASTO - kwiecień 2010)

»

No comments yet.

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl