RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

No chyba, że się Pan myli!

Maciej Nowak

Panie Grzegorzu! Po przeczytaniu Pana felietonu pt. Robercie, bądź uczciwy! stałem się jeszcze bardziej ckliwy i zastanawiałem się czy stać mnie będzie na napisanie jakiegokolwiek komentarza, czy po prostu pogrążę się w zadumie. Ale skoro była pseudo ckliwość to i zaduma miałaby podobny charakter. Dziwię się, że irytują Pana moje odczucia i nostalgiczny charakter wypowiedzi. Cóż, skoro zakochany w historii Raciborza i jego okolic pasjonat i autor kilku publikacji na ten temat, śmieje się z mych słów, mogę wywnioskować tylko jedno, że miłość w niektórych przypadkach doskonale przekłada się na ... Tu chciałem wspomnieć o sprzedawaniu miłości, ale za daleko bym zabrnął.

Na Pana pytanie: "Co ma wspólnego z wolontariatem ... pseudo ckliwe teksty Magdaleny Myśliwy czy Macieja Nowaka", mógłbym odpowiedzieć również pytaniem: Ile mają wspólnego pańskie gazetowo-internetowe wypociny z rzetelnym i obiektywnym dziennikarstwem. I domyślam się, że odpowiedź może być tylko jedna - nie mylić proszę z jedyną słuszną, bo ta ma już swoich zwolenników. Prawda Panie Grzegorzu?

Nie rozumiem Pana zarzutów, co do angażowania się w politykę przedstawicieli organizacji pozarządowych. Zresztą ogranicza się Pan tylko do "niektórych" przedstawicieli. Reszta mniemam, korzysta ze specjalnej bonifikaty w myśl starej orwelowskiej zasady.

Uważam za rzecz naturalną, że społecznicy, ludzie, których ambicja nie ogranicza się tylko do "zaliczenia" kolejnej sesji (rady miasta - jeśli ktoś ma jakieś wątpliwości) lub wkopywania kolejnych symboli przyjaźni, chcą działać na szczeblu samorządowym. Takie osoby cieszą się publicznym zaufaniem, które niełatwo jest zdobyć. Często trudno jest osiągnąć zamierzony cel, nie muskając choć trochę polityki. W wielu przypadkach polityka jest dla nich "złem koniecznym".

Mam wrażenie, jakoby sugerował Pan raciborzanom, że samo wejście w obszar polityki stawia społecznika na straconej pozycji. Dlaczego? Czy przez to odmieni się jego światopogląd, nierzadko kształtowany przez długie lata wolontarystycznej pracy? A może martwi się Pan o tę biedną małą owieczkę wchodzącą do stada wygłodniałych wilków? (jeśli to drugie, to chyba nie ja jestem mistrzem pseudo ckliwości). Czy ludzie ci nagle zaprzestaną swej dotychczasowej działalności? Jeśli ma Pan tak złe doświadczenia, to proszę się nimi z nami podzielić. Chętnie posłuchamy, wyciągniemy wnioski i być może uchronimy jakiegoś społecznika od niechybnej zagłady.

W komentarzu do felietonu pisze Pan o tym, iż kierujemy dyskusję na zbieżność poglądów Pańskich i prezydenta. Ma Pan NaM za złe, iż w momencie, gdy krytyka dotyczy prezydenta i jego otoczenia jest wszystko o.k., ale gdy próbuje Pan NaM zaserwować łyżkę dziegciu, podnosimy larum. No to przypatrzmy się tej "naszoraciborzowej" czy wcześniej "nowinowej" krytyce prezesa, oj, przepraszam, prezydenta. Zawsze wypływała i wypływa do tej pory w momentach, gdy nie ma Pan innego wyjścia. Trzeba wtedy zająć jakieś stanowisko i najlepiej takie, by wilk był syty i owca cała. W tym Pan jest mistrzem. To tak jakby zacząć krytykować komunizm dopiero po obradach "okrągłego stołu". Dziennikarstwo jest trudnym zawodem, przyznaję, dobre dziennikarstwo jeszcze więcej wymaga od swego twórcy. Z Pana radosnej twórczości nasuwa się tylko jeden wniosek: Stosując odziedziczoną "elektrodową" stylistykę wypowiedzi prędko Pulitzera Pan nie dostanie! No chyba, że Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich przyzna Panu inne wyróżnienie, którego jednym z laureatów w 2006 roku został Jakub Urbański, dziennikarz "Wprost". Tą nagrodą radzę zbytnio się nie chwalić.

Szczerze mówiąc, brakuje mi na raciborskiej "scenie" takiego naszego prowincjonalnego Janusza Palikota. Tak, tego sejmowego zadymiarza. Taki to nazwałby rzeczy po imieniu, nie bawiłby się w żadne konwenanse i może przeciętny mieszkaniec Raciborza wreszcie zrozumiałby, o co naprawdę w tym wszystkim chodzi. Może dodałby trochę majeranku do przygotowywanej od początku prezydenckiej kadencji grochówki, bo wzdęcia kres już nadchodzi.

A, i jeszcze jedno. Napisał Pan w felietonie: "W notce o NaM nie ma wzmianek o woluntarystycznych sukcesach...." No i ma Pan rację. Bo my w przeciwieństwie do innych nie kierujemy się tylko własną wolą i liczymy się z opiniami innych ludzi w podejmowaniu decyzji.

Maciej Nowak

(Powyższy tekst jest odpowiedzią na felieton red. G.Wawocznego pt. Robercie, bądź uczciwy! opublikowanym na portalu www.naszraciborz.pl)

No comments yet.

Sorry, the comment form is closed at this time.

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl