RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Młodość jest twórcza…

Tygodnik "Region po godzinach" opublikował NIEAUTORYZOWANY wywiad z Robertem Myśliwym - kandydatem RSS Nasze Miasto na urząd Prezydenta Raciborza. Czy nie za wcześnie na rozpoczęcie kampanii prezydenckiej? Większość teorii z dziedziny marketingu politycznego sugeruje, że należy opóźnić ten moment, żeby adwersarze mieli mniej czasu na krytykę. Wtedy łatwiej manipulować wyborcą. Większość decyzji wyborców to decyzje irracjonalne, ludzie zwracają na przykład uwagę na wygląd kandydatów. Efekt jest taki, że ktoś się w nas szybko zakochuje, ale też może się szybko odkochać. A jeżeli wyborca dobrze pozna Myśliwego, jego wady i zalety i wtedy zdecyduje się zagłosować, to się nie zawiedzie. Ja nie chcę mamić wyborców perspektywą szklanych domów, cudu gospodarczego. I my jako stowarzyszenie nie mamy 50 tys. zł na kampanię. Nie stać nas, żeby w ciągu miesiąca zasypać Racibórz ulotkami i błękitnymi oczami zahipnotyzować wyborców. Staramy się wyborcę traktować poważnie, dać mu czas na poznanie nas. W takim razie co zamierza pan i pana ugrupowanie mówić wyborcom? My mówimy: cudów nie będzie. Nasze hasło to "Przedsiębiorczy samorząd". Ale tak samo ważny jest dla nas samorząd dialogu. Cudów nie będzie, ale może być lepiej, bardziej przedsiębiorczo. Z żadną partią nie wygramy na bilbordy, bo nas na to nie stać. Dlatego my stawiamy na odwagę i na transparentność. Jeżeli raciborzanie to wybiorą, to będzie nasz sukces. Uważam, że to uczciwe, dać ludziom 10 miesięcy czasu na dokładne poznanie, prześwietlenie. Widać, że do wyborów bardzo mocno się szykujecie. A co z kandydatami na radnych? Nie mamy gotowych list kandydatów na radnych, ale wiemy już dokładnie jak one będą tworzone. Ciągle jednak czekamy, bo liczymy że dołączą do nas jeszcze ludzie, którzy na tych listach się znajdą. Wiadomo, że na listach są miejsca bonusowe: pierwsze, drugie i ostatnie, ale w wyborach samorządowych to się nie sprawdza. Drugą metodą konstruowania list jest układ alfabetyczny. U nas będzie tak, że trzy pierwsze miejsca na listach to będą liderzy wybrani w naszych wyborach na liderów. Pozostałe miejsca zostaną obsadzone według kolejności alfabetycznej. Tak więc każdy, kto chce do nas dołączyć wie dokładnie, czego może się spodziewać. Nie boi się pan opinii, że to jeszcze nie wasz czas, że jesteście za młodzi, niedoświadczeni. Że lepiej poczekać... Czas na młodych. To nie sprawa jednorazowa. To tendencja. Bo młodość jest twórcza, a doświadczenie jałowe. Można nam zarzucić wiele, trochę naiwności politycznej pewnie tak. Ale nie można nam zarzucić apatii. Łapiemy byka za rogi, on się nam czasem wyślizguje, ale sobie radzimy. Jesteśmy twórczy, piszemy felietony, publikujemy. Owszem, jest w tym trochę prowokacji. A jeżeli wam się nie uda, jeżeli przegracie? Tworzymy jakąś ofertę. Przez 10 miesięcy będzie się ona utrwalać, dajemy ludziom czas do przemyśleń. Jakikolwiek wynik wyborczy nas spotka, nie odczuję tego jako porażki. Stworzyliśmy ofertę dla raciborzan. Mieszkańcy ją przyjmą albo odrzucą. Na nikogo się nie obrazimy. To nie będzie nasza porażka. Jesteśmy beniaminkiem. Nic nie musimy. Jeżeli mieszkańcy powiedzą "nie" – wrócimy do swoich zajęć z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku. Trochę może jesteśmy idealistami. Ale to właśnie idealiści i jednostki niepokorne zmieniają świat. Jakiś czas temu odszedł pan z Platformy Obywatelskiej i założył stowarzyszenie Nasze Miasto. Czy czuje się pan politykiem? Polityką zajęliśmy się trochę przez przypadek. Działając w trzecim sektorze (organizacjach pozarządowych – przyp. red.) natrafiliśmy na mur, na opór w różnych dziedzinach, ale przede wszystkim w kulturze. Nie jesteśmy politykami. Staliśmy się trochę nimi z naszego wkurzenia na rzeczywistość. Ale Robert Myśliwy radny i Robert Myśliwy nauczyciel to w lustrze wciąż ta sama osoba. Naszym głównym celem jako stowarzyszenia jest budowanie społeczeństwa obywatelskiego. Zrobiliśmy na przykład konkurs na hasło promujące Racibórz, nagrodziliśmy 3 najlepsze pomysły. Własnym nakładem wydaliśmy pocztówki, które rozeszły się od razu. Ale najważniejsze, że to ludzie sami zdecydowali, co ma promować miasto. To kultura. Raport z naszej akcji wysłaliśmy do urzędu miasta. Ale urzędnicy z niego nie skorzystali. Bo tam mało kto słucha tego, co mówią ludzie. Decyzja, którą pan podjął, chyba nie należała do łatwych... Zadeklarowałem dwa lata temu, że nie będę kontrkandydatem obecnego prezydenta. Deklarowałem dla niego wsparcie, a nie kandydowanie na ten sam urząd. Ale pod warunkiem, że coś się zmieni. Decyzja, którą ostatecznie podjąłem, była bardzo trudna. Nie potrafi ę przed progiem mieszkania zostawić problemów zawodowych. Lubię być nauczycielem, choć nie planowałem tego zawodu. Ale trzeba być odpowiedzialnym. Nie można rozbudzić w ludziach nadziei na zmiany, a potem im powiedzieć "Nie, myśmy tylko żartowali". Bycie osobą publiczną ma swoje negatywne strony, każdy internauta może sobie nią wytrzeć buzię. I jeszcze jedna ważna rzecz. Nie zdecydowałbym się na kandydowanie gdyby nie fakt, że moi koledzy zapewnili mnie, ze pójdą ze mną do samorządu. WYWIAD NIE BYŁ AUTORYZOWANY Region po godzinach Karina Sieradzka

»

No comments yet.

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl