RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Interpelacja w sprawie Jarmarku Bożonarodzeniowego

Interpelacja z dnia 14.12.2010 skierowana do Pana Mirosława Lenka Prezydenta Raciborza

W związku z organizacją tzw. „Jarmarku Bożonarodzeniowego” chciałbym zadać kilka pytań, oraz podzielić się kilkoma spostrzeżeniami i uwagami na jego temat.

Po pierwsze – gratuluję tego, iż po wielu latach udało się doprowadzić do zmiany wyglądu stanowisk handlowych, na których odbywa się handel. Zabieg ten zdecydowanie poprawił wygląd i wizerunek serca naszego miasta. Z tego ruchu bardzo się cieszę.

Nie mniej jednak, chciałbym by ten ruch potraktować nie jako finalny sukces, lecz jedynie jako pierwszy krok do dalszych zmian. Zmian, których celem będzie organizacja prawdziwego i oryginalnego jarmarku, który poza okresowym „targowiskiem świątecznym” przeznaczonym dla mieszkańców, stanie się atrakcją turystyczną przyciągającą na rynek i do samego Raciborza turystów i gości z zewnątrz.

W obecnej sytuacji nasz rynek zdominowały (tak pod względem ilościowym jak i czasowym) stoiska standardowe: sztuczne choinki, plastikowe łańcuchy, przeciętne pamiątki, produkowane seryjnie ozdoby świąteczne, pospolite słodycze. Jednym słowem – produkty, które można dostać w każdym przeciętnym supermarkecie. Rynek stał się czasowym placem handlowym, który poza okresowym (świątecznym) asortymentem nie posiada w zasadzie żadnych cech wyjątkowości i oryginalności. No, może poza ciepłymi pączkami. Nie jest to jednak nic, co jest w stanie przekonać do odwiedzenia Raciborza potencjalnego turystę. …

Niezwykle cenny jest fakt, iż po dwóch tygodniach do standardowego asortymentu „targowego” dołączyły stoiska wynajęte przez Urząd Miasta i udostępnione tym, którzy zdecydowali się zbudować prawdziwy „klimat” dawnego jarmarku. Na tych stoiskach znalazło się rękodzieło, produkty regionalne, chleby litewskie, swojskie wyroby spożywcze itd. To również zaliczam do sukcesów tego sezonu!

Niestety, ta część jarmarku pozostaje w zdecydowanej mniejszości i stanowi jedynie ciekawy dodatek do pierwszej, „zwyczajnej” części. Prawdziwy, „historyczny” jarmark ginie wizerunkowo wśród plastikowych choinek, migotających światełek itd. W sensie marketingowym – ginie w tłoku „zwyczajności”. Gdyby nie szumne zapowiedzi medialne – obawiam się, że pozostałby niezauważony.

Chciałbym w tym miejscu zwrócić uwagę, iż Racibórz – jako historyczną stolicę regionu – powinno być stać na stworzenie jarmarku będącego prawdziwym wydarzeniem kulturalnym i prawdziwą atrakcją turystyczną. Musi nas być stać na organizację takiego wydarzenia społeczno - kulturalnego, który będzie najciekawszym jarmarkiem w województwie, a nie tylko dodatkową atrakcją dla samych mieszkańców. W tym celu trzeba jednak podjąć stopniowe, ale świadome działania.

Zdaję sobie sprawę, iż dominująca cześć stanowisk należy do handlowców, którzy są ich właścicielami i sprzedają to, co zapewnia im najwyższy dochód. Trudno decydować za nich, czym mają się zajmować. Z drugiej jednak strony nie można do końca iść tym tropem myślenia, gdyż wkrótce może okazać się, że najbardziej opłaca się handlować podrabianymi jeansami, chińskimi dresami i papierosami. Musimy znaleźć consensus. Trzeba jednak usiąść do rozmów…

W tym miejscu chciałbym zadać pytanie: na jakich zasadach Miasto Racibórz dzierżawi płytę rynku „tradycyjnym” handlowcom? Chodzi mi o rodzaj umowy i jej zakres czasowy. O wskazanie momentu, w którym te umowy będą renegocjowane…

Być może w przyszłości uda się skłonić raciborskich kupców do zmiany asortymentu na ten oryginalny i niepowtarzalny poprzez odpowiednią politykę cenową – np. zwolnienie z opłat dzierżawnych tych, którzy zdecydują się na handlem asortymentem wskazanym przez UM?

A jeśli będzie to niemożliwe – to być może warto rozpatrzyć wariant, w którym płytę rynku przeznaczamy na jarmark historyczno – regionalny, a asortyment „komercyjny” kierujemy na Plac Dominikański? Wiem, że do 10 stoisk przeznaczonych w tym roku przez UM na jarmark „historyczno – regionalny” zgłosiło się 30 chętnych podmiotów. Oznacza to, iż ze strony potencjalnych handlujących jest wystarczające zainteresowanie, by stoiskami tego typu zapełnić cały rynek. A przecież możemy też sami aktywnie poszukać takich kupców, na jakich nam ze względów wizerunkowych zależy…

Pamiętajmy, że aby mówić o raciborskim jarmarku jako atrakcji turystycznej w skali regionu, trzeba osiągnąć pewną „masę krytyczną” – czyli zgromadzić w jednym miejscu i czasie znaczną ilość stanowisk oryginalnych, ciekawych i niepowtarzalnych. Poza rękodziełem i wyrobami cukierniczymi czy spożywczymi mogą być to wyroby naturalne, pszczelarskie, zdobnicze (świetne doświadczenia wydaje się mieć m.in. Gimnazjum nr 1, gdzie od lat odbywa się wspaniały kiermasz ozdób świątecznych) a także śląskie przysmaki takie jak moczka, makówki, pierniki raciborskie etc. Do współpracy w tym zakresie z pewnością uda się zaprosić cześć raciborskich gastronomów oraz KGW z terenu naszego powiatu.

Być może warto też zacząć na początku od jarmarku krótszego, w formie imprezy 5 – 7 dniowej, za to wzbogaconej o scenę z ciekawym programem artystycznym, przegląd grup śpiewających kolędy oraz jednorodne nagłośnienie wszystkich stanowisk (obecnie każdy kupiec puszcza inna płytę, co stwarza atmosferę targowiska, a nie jednej wspólnej imprezy), czy atrakcje takie jak zapowiadane w tym roku: renifery, śnieżna karetę etc. Warto na początku zrobić wydarzenie krótsze, ale o zdecydowanym wydźwięku medialnym! Takie, które będzie wspominane i wyczekiwane! W przypadku sukcesu imprezę będzie można sukcesywnie wydłużać.

Jeśli stworzymy już samą „treść” imprezy, która będzie w stanie przyciągnąć turystów – nie można zapomnieć o jej reklamie i promocji. Myślę tu o promocji poza granicami Raciborza – na billboardach w miastach ościennych, w mediach spoza terenu naszego powiatu, w mediach o profilu podróżniczym oraz branżowych mediach turystycznych. W tym roku nie udało mi się znaleźć informacji o naszym jarmarku w żadnych mediach spoza Raciborza. Nie dziwię się, bo w obecnym kształcie nie jest to jeszcze impreza, która wybija się poza podobne wydarzenia w innych miastach. Ale w przyszłości musimy o jak najlepszą promocję zewnętrzną zadbać sami, wychodząc aktywnie do mediów i sąsiadów, promując jarmark we własnych informatorach turystycznych i kulturalnych etc.

Reasumując: gratuluję pierwszego kroku, ale proszę o to by go nie zaprzepaścić i w przyszłości wykonać kolejne – tak by jarmark poza ciekawostką miejską, mógł stać się nasza chlubą i rzeczywistą atrakcją w skali regionu. Przyjrzałem się jarmarkom w kilku sąsiednich miastach. Najbliższą poważną konkurencję mamy (póki co) dopiero w Krakowie i Wrocławiu. Jeszcze możemy być pierwsi na Górnym Śląsku!

Dawid Wacławczyk

Liczba komentarzy: 1

»

  1. Powiem krótko – po prostu, gdyby to ode mnie zależało – powierzyłby Ci Dawidzie , organizację i koordynację tego jarmarku.. :)
    BY SIĘ DZIAŁO!
    Można by rozważyć np. pokaz i konkurs na najładniejszą czy w innym sensie naj (najbardziej oryginalną, artystyczną, swojską.. raciborską, i co komu tam.. etc).. .. .. Bożonarodzeniową szopkę..

    autor: Zbigniew Wieczorek — 17 grudnia 2010 - 00:19

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl