RSS Nasze Miasto Racibórz

Przedsiębiorczy samorząd

Felietony

Mieć pracę czy czyste buty?

ID-100223045Co jest ważniejsze: mieć porządną pracę czy czyste buty? Tajemnica polega na tym, by mieć jedno i drugie. Aby to osiągnąć, trzeba zrozumieć, że pewne procesy muszą odbywać się w sensowej kolejności. Rozsądek podpowiada, że kiedy ma się dobrą pracę – stosunkowo łatwo jest mieć czyste buty. Ale czyste buty wcale nie są gwarancję zdobycia dobrej pracy. Problem w tym, że większość ludzi, a co gorsza większość samorządowców – z raciborskimi na czele – wcale tego nie rozumie... Pozwoliłem sobie na przytoczenie tego metaforycznego przykładu, gdyż stanowi on idealną przenośnię sytuacji, w której znalazł się Racibórz. Lustrem które przed nami stoi jest temat raciborskiego dworca PKP, który w najbliższym czasie zostanie, albo nie zostanie przejęty przez miasto.   Medialne rozważania w stylu „Lenk kontra Wojnar”, czy „opozycja kontra koalicja” nic do tej sprawy nie wnoszą. Prawda jest taka, że od 20 lat mamy brudne buty i wyglądamy jak obwiesie. Tragedia polega jednak na tym, że na nowe nas nie stać. A nie stać nas właśnie dlatego, że przez ostatnie kilkanaście lat włodarze naszego miasta nie zaprzątali sobie głów problemem zapewnienia Raciborzowi pracy przenoszącej dochód, dzięki któremu moglibyśmy je sobie dziś kupić. Wszystko szło na nowe gadżety, zabawki i ciuchy – czyli bajery, które gwarantowały korzystny wynik wyborczy.   Podstawy edukacji finansowej są proste i mówią o tym, że bogaci od biednych różnią się kolejnością dokonywania zakupów. Biedni wydają swoją pensje na kupowanie ubrań, gadżetów i samochodów, a bogaci na kupowanie aktywów (biznesów, akcji, nieruchomości), które w przyszłości zarobią na ich (nota bene droższe i lepsze) ubrania, gadżety i samochody. Kiedy bogaci realizują zyski i umacniają swoją pozycję, biedni są zmordowani ciężką pracą i sfrustrowani widmem jej straty. Ich zarobki są w całości pochłaniane przez rachunki i raty kredytów, za które kupowali bajery, które są drogie w utrzymaniu. A gdy coś zarobią – kupują sobie dla lepszego samopoczucia nowe ciuchy i kolejne gadżety, które powodują kolejne wzrosty wydatków.   Racibórz znalazł się dokładnie w takiej sytuacji. Inwestowanie w fałszywe aktywa bez wykonywania racjonalnych analiz finansowych, wyprzedawanie wszystkiego co przynosiło dochody i przeznaczanie uzyskanych w ten sposób środków na pasywa (uciechy typu aquapark, skwerki, zadaszenie starego stadionu, place zabaw i fontanny, które nie dość, że nie płacą podatków, to jeszcze generują wyłącznie wydatki)... przyniosło efekt, który był nieuchronny. Jest to świadomość tego, że dziś nie stać nas na czyste buty, które w tej opowieści przyjmują postać zrujnowanego dworca PKP, którego nie mamy za co wyremontować. Co gorsza, Prezydent nie ma żadnego pomysłu, jak na budynku zarobić. Zapowiada, że przeniesie tam miejskich urzędników z ZOPO, OPS-u i Straży Miejskiej. Czyli – szykuje dla nas kolejne wydatki.   Racibórz nie załatwił tematu obwodnicy, przez co nie ma połączenia ze światem, a przez to perspektyw na zdobycie solidnych inwestorów. Pieniądze unijne nie poszły na wzrost naszej konkurencyjności gospodarczej, tylko na zwiększanie komfortu życia (remont RCK, budowa przystani kajakowej itd.). Zbyt mała i póki co nie przynosząca dochodów strefa gospodarcza powstała tylko dzięki uporowi opozycji i wybranych radnych koalicji, którzy do zrealizowania swojego celu musieli Prezydenta niemalże zmusić siłą. Pomysły powołania grupy dobrze opłacanych, ale skutecznych w działaniu ekspertów pozyskujących inwestorów, trafiają w próżnię. W czasie kiedy nieliczni radni mówią o zaangażowaniu zawodowców z agencji pozyskujących poważnych inwestorów, Prezydent mówi o otwieraniu skwerku z fontanną w towarzystwie orkiestry dętej.   Tadeusz Wojnar podczas ostatniej sesji wcale nie wbił Prezydentowi Lenkowi noża w plecy. Pokazał mu (a przy okazji sobie, gdyż to on od 20 lat odpowiada na stan raciborskiej gospodarki samorządowej)... lustro, w którym teraz możemy się przejrzeć. Niestety, obraz który widzimy jest tragiczny. Kupowanie dworca PKP, w sytuacji kiedy musimy spłacać kredyt za aquapark i różnego rodzaju „fontanny” – jest jak kupowanie sobie po okazyjnej cenie samochodu, który pali więcej niż zarabiamy. Pozostawienie go w rękach PKP, którego ani Tadeusz Wojnar, ani Mirosław Lenk na pewno nie zmuszą do zrobienia z nim porządku (przecież nie zrobili tego w ciągu minionych 20 lat)... jest przyznaniem się publicznie do tego, że wyglądamy jak zaniedbane łajzy, których nie stać na nowe czyste buty. A wiem, że do tego politycy będący przy władzy nie chcą się przyznać za żadne skarby. Szybciej wezmą kolejny lichwiarski kredyt w parabanku, by przed wyborami strzelić sobie nowy garnitur. Ostatecznie nie wydają przecież ze swoich...   Tak czy inaczej, odkrycie tego faktu na kilka miesięcy przed wyborami jest bardzo niebezpieczne dla Prezydenta Lenka. Mówiąc szczerze, nie jestem pewny, czy wyciągnięcie naszego bilansu finansowego na światło dzienne nie jest przypadkiem pokazaniem mu czerwonej kartki przez jego niegdysiejszego promotora...  

Dawid Wacławczyk

RSS Nasze Miasto

[foto: David Castillo Dominici/FreeDigitalPhotos.net]

Liczba komentarzy: 1

»

  1. Nasze dotychczasowe głowy miasta- czas na wycieczkę – emigrację?
    Jutro, przyszłość, nowe czasy – widzimy wyłącznie w rękach młodych ludzi?!
    A może by tak nasi Prezydenci i Radni zdobyli trochę doświadczenia?

    Nie jesteśmy poważnymi dziennikarzami ani publicystami. Piszemy listy do redakcji, aby zwrócić uwagę naszej władzy, czego pragniemy i jakie mamy oczekiwania, czego nie ma
    w tym mieście. Zmuszeni z powodów ekonomicznych do upokarzającej emigracji doskonale widzimy, że wszystkie partie polityczne, te poprzednie i te obecne, to element tego samego… i powtarzania podobnych sloganów wyborczych. Strategia rozwoju, plan zagospodarowania przestrzennego oraz studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego Raciborza – wypowiadana już wielokrotnie pozostaje nadal pustym oświadczeniem bez znaczących efektów. Zdajecie sobie sprawę, że bardzo istotną słabością, nie tylko naszego miasta to fakt, jest niż demograficzny, brak stosowniej oferty pracy, mizerne zaplecze miasta – to wszystko może doprowadzić do dalszego wyludniania albo zaludnienia emerytami. To wiecie, ale z tej wiedzy klepanej na spotkaniach z dorosłymi i młodzieżą w szkołach nic nie wynika. Nasi wspaniali politycy, kiedykolwiek i kimkolwiek byli, pracują lub pracowali w urzędach, a my chcemy im podać pomocną propozycję. Pragniemy, aby poszerzyli swoją wiedzę o europejską rzeczywistość. Takie doświadczenie może się przydać w realizacji dalszych planów politycznych, choćby w przyszłości przy kandydowaniu do Parlamentu UE. Proponujemy zatem, aby nasi wszyscy wspaniali „byli i dotychczasowi oraz przyszli politycy” skosztowali i doświadczyli losu emigranta. Zamiar TEN nie polega na tym, aby zniknęli raz na zawsze – choć wielu tak myśli, lecz na stworzeniu im dogodnej możliwości w Niemczech, Holandii, Francji, Danii czy Anglii (…), aby tam mogli nie tylko na chwilę zamieszkać
    i poznać prostotę ludu pracującego, ale przede wszystkim, aby zobaczyli i doświadczyli na własnej skórze efekty konkretnych działań, które czasem są źródłem upokorzenia, ale przede wszystkim dają poczucie stabilizacji, dają pracę, perspektywę awansu a może i szansę wzbogacenia. Niech zobaczą te działania innych, których celem jest stworzenie jak najlepszych warunków zarówno do robienia biznesu, inwestowania jak i zamieszkania. Po tak edukacyjnej wycieczce od podłogowej szmaty sprzątającej po asystenta roznoszącego papier do kserokopiarek i podających kawę merom i biznesmenom może ulegną zmianie niektóre deklaracje, zamienią się w czyny, a może i mniej będzie takich głosów jak ten na portalu raciborz.com: Obecnie Pan …… jest taki sam jak pozostali prezydenci obecnej władzy. Bez kompetencji na te stanowiska. Młodych pan nie słucha tak jak pana szef. Pamięta pan protest młodych aby nie dewastować parku zamkowego? ….wyszliście do młodych i co ?Wycieliście setki drzew i krzewów. Ja pierwszy wyjadę z tego miasta jak dalej będziecie wycinać ostatnie drzewa i betonowali miasto. Bo w betonie i szkle się normalnie żyć nie da .Choćby była i praca. Zresztą czego się można spodziewać po takich jak wy którzy niszczą przyrodę w mieście i co się da betonujecie? Odejdźcie bo jesteście beznadziejni”. To głos desperata czy raczej frustracja, a może zwykłe niezadowolenie z ………
    Tymczasem nasze eminencje mówią, że „Racibórz posiada kilka kluczowych dokumentów, które określają politykę miasta. to tylko niewielki wycinek tych, które mówią o wizji funkcjonowania czy perspektywach rozwoju. Kluczową sprawą staje się w obecnym czasie „zatrzymanie” młodych ludzi.” Wielokrotnie słyszane słowo PRÓBUJEMY ogranicza się wyłącznie do tego, aby starszym oraz (ale mniej) młodszym mieszkańcom dać warunki do biernego i czynnego wypoczynku. Tu wyliczanka wielokrotnie powtarzanych sporych? sukcesów: ścieżek rowerowych, kompleksowej przebudowy Areny Rafako, Raciborskiego Centrum Kultury przy ul. Chopina, bulwarów nadodrzańskich, parku Roth, skweru ks. prałata Stefana Pieczki, inwestowanie w Arboretum Bramy Morawskiej czy budowa aquaparku H2Ostróg – to przedsięwzięcia, które świadczą o…., no powiedzmy to otwarcie, są unaocznieniem mizernej aktywności gospodarczej Panowie?
    Tymczasem taki wakacyjny wyjazd, pobyt poza rodzinnym domem z dala od przyjaciół
    i ogródka z kolesiami pobudziłby do działania i myślenia, bo może wszystkiemu jest winna ta deklarowana natura typowego domatora, z którą nie potraficie sobie poradzić, a tym bardziej pomóc mieszkańcom w tworzeniu nowych miejsc pracy. Może tak wspaniały wyjazd i pobyt choćby kilkumiesięczny na emigracji pozwoli zrozumieć bezduszną i bzdurną biurokrację, pracę w biurze od ósmej do piętnastej, z którą dostaje się przelew od 3 do 12 tysięcy złotych. Spieszmy się zatem, bo do listopadowego podsumowania i ewentualnej wycinki niepotrzebnych drewniaków i nieporadnych krzewicieli bezradności pozostało niewiele czasu.
    Aleksander Bojnicki

    autor: student — 21 maja 2014 - 09:48

Leave a comment [+]

Decydując się na korzystanie ze strony www.nam-raciborz.pl w jakiejkolwiek sposób (publikowanie opinii, komentarzy, zdjęć oraz innych materiałów) godzą się Państwo z poniższym regulaminem:

  • Zabronione jest publikowanie treści wulgarnych, obraźliwych, nawołujących do przemocy, nacjonalizmu, propagujących faszyzm i inne zabronione ideologie.
  • Zabronione jest publikowanie treści noszących znamiona agitacji politycznej bądź komercyjnej reklamy.
  • Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazywania wszelkich materiałów tekstowych i graficznych zawierających wyżej wymienione elementy. Zastrzegamy prawo do cenzury bądź wymazania materiałów tekstowych i graficznych bez podania przyczyny.
  • Każdy komentarz, który łamie regulamin, mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania materiałów tekstowych i graficznych nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Każdą wypowiedź, która narusza prawa osób trzecich mogą Państwo zgłosić naszemu administratorowi poprzez kontakt telefoniczny bądź mailowy. Po otrzymaniu zgłoszenia administrator niezwłocznie, najpóźniej w ciągu 48 godzin roboczych, indywidualnie podejmuje decyzję o ewentualnym ocenzurowaniu bądź wymazaniu wypowiedzi. Podczas dodawania wypowiedzi nasz system rejestruje numer IP komputera, z którego nadana została wiadomość. Numer ten w żadnym wypadku nie będzie publikowany, może być jednak przekazany organom ścigania jeśli te zwrócą się do nas w tej sprawie.
  • RSS Nasze Miasto dokłada wszelkich starań, by nie naruszyć praw autorskich majątkowych bądź osobistych innych osób. W razie gdyby naruszenia takie pojawiły się na stronie www.nam-raciborz.pl, w treści publikowanych materiałów bądź zdjęć, albo też zostały zawarte w komentarzach czytelników, prosimy o natychmiastowe powiadomienie poprzez e-mail: kontakt@nam-raciborz.pl